Wdrożenie i opieka: MimasTech
Szokujące newsy!

NMF – Zdobyć Woodstock

Zdobyć Woodstock [Taking Woodstock]

Na zakończenie NMF-u postanowiłem zarzucić powyższym filmem, do którego podchodziłem już zylion razy i za każdym razem coś innego lądowało w odtwarzaczu. Filmem, który o jakieś 20 minut okazał się za długi, ale dałem radę.

Choć nie wiem czy dam radę napisać coś sensownego w tej recce, bo przez ostatnie dni zdecydowanie przesadziłem z brakiem snu i teraz to pokutuje :)

Historia kultowego festiwalu Woodstock opowiedziana od kuchni. Tak bardzo od kuchni, że wbrew reklamom, wcale nie jest pełen muzyki. Muzyki jest tu w zasadzie mało. Dużo natomiast jest przygotowań do koncertu i jego kulis. I to jest fajne. Nakręcone z wielkim rozmachem (głównie logistycznym) i przy zabawie ze zdjęciami i montażem (ujęcia stylizowane na dokumenty z epoki, podzielony ekran).

Natomiast mniej fajna jest cała reszta. W zasadzie ani ziębi ani parzy i mogłoby jej nie być. Na dodatek trzeba swoje odczekać, bo film rozkręca się jak „Bohemian Rhapsody”. 6/10
(1178)

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.