NMF – Age of Heroes

Klasyka. Grupa komandosów zostaje wysłana w góry Szkocji, gdzie ma odbyć trening przygotowujący do zawodu. Po zakończeniu treningu wyrusza do śnieżnej Norwegii z misją, która – jakże by inaczej – ma odwrócić losy II wojny światowej.

Sztampa. Na wpół telewizyjna brytyjska produkcja, która ani ziębi ani parzy. Trochę ładnych widoczków, Iza Miko grająca spłoszoną sarnę Norweżkę, Sean Bean i Danny Dyer na czele najbardziej chuderlawych komandosów na świecie oraz brutalne szkopy nagrywające na taśmie swoje ludobójstwo. Ziew.

Ponadto miałem wrażenie, że ze dwie bardziej brutalne sceny zostały nakręcone na potrzeby wydania DVD, bo stanowiły dość spory kontrast z resztą, całkowicie telewizyjną częścią filmu. To tylko wrażenie – nie wiem, czy tak było w rzeczywistości. Pewnie nie.

Film oparty na prawdziwych wydarzeniach i przygodach oddziału komandosów, których strategiem był sam Ian Fleming (ten od Bonda, jakby ktoś nie kojarzył). Z pewnością zasługują one jednak na lepszą produkcję. Przynajmniej ze scenariuszem. 4/10
(1170)

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.