Archiwum miesięczne: Marzec 2011

Inwazja: Bitwa o Los Angeles [2011 Battle: Los Angeles]

Inwazja: Bitwa o Los Angeles [2011 Battle: Los Angeles]

Garret Brown musi się nieźle wkurzać oglądając takie filmy jak „Inwazja”. Biegał po łąkach i kombinował, żeby wynaleźć Steadicam i co? I w du go mają, bo teraz modne jest, żeby obraz się trząsł, a widz nabawiał się epilepsji. Nie ma sprawiedliwości na tym świecie. A teraz czas na garść standardowych banałów (chyba nie ma niestandardowych banałów, ale pewności nie ...

Czytaj dalej »

Nagrody Filmowe Quentina, siódma porcja nominacji

Nagrody Filmowe Quentina, siódma porcja nominacji

W kategorii „Najlepsza scena śmierci” nominację do NFQ otrzymuje scena z filmu „Red” 0026 W kategorii: „Najgłupsza scena filmowa” nominację do NFQ otrzymuje scena z filmu „Tron: Dziedzictwo” [TRON: Legacy”] 0027 W kategorii: „Najlepszy oneliner” nominację do NFQ otrzymuje oneliner Bruce’a Willisa z filmu „Red” 0028 oraz oneliner Harrisona Forda z filmu „Dzień dobry TV” [„Morning Glory”] 0029 W kategorii ...

Czytaj dalej »

Dzień Dobry TV [Morning Glory]

Dzień Dobry TV [Morning Glory]

Oglądamy sobie z Aśkiem „Morning Glory”, a tu po pół godzinie seansu Asiek odwraca się do mnie i mówi:– Ale tu nie się z czego śmiać.Kiwam głową i sobie myślę:– Ano, „UHF” był lepszy. Taka tam anegdotka, która trochę ma się do opisywanego filmu, a trochę się nie ma. Ma się, bo widz skuszony trailerem i szumnymi zapowiedziami typu: „nowy ...

Czytaj dalej »

Zielony Szerszeń, Wszyscy mają się dobrze, Zbaw mnie ode złego, Death and Glory in Changde

Zielony Szerszeń, Wszyscy mają się dobrze, Zbaw mnie ode złego, Death and Glory in Changde

Powoli rośnie kupka obejrzanych filmów, które nie doczekały się recki. Kilka z nich właśnie ciężko westchnęło, bo już wiedzą, że nie załapią się na pojedynczą reckę, a tylko zbiorową jej wersję. Jednak lepsza zbiorowa niż żadna. Chang De Da Xue Zhan [Death and Glory in Changde] Coś dla miłośników historii i filmów wojennych. I chyba tylko dla nich, bo choć ...

Czytaj dalej »

Projekt 2000, (Część 27)

Projekt 2000, (Część 27)

Uwaga, uwaga! To może być chaotyczny odcinek! Dziwnie się czuję! Dziwnie się czuję! Jak Statham w „Adrenalinie” tyle, że z samymi negatywnymi skutkami tego odczucia Dziewczyna z komputera [Weird Science] Archetyp filmu mojego dzieciństwa. Kto wie, czy to w ogóle nie był pierwszy film, jaki widziałem na wideo – jest tego bardzo duże prawdopodobieństwo. Na pewno znajduje się w pierwszej ...

Czytaj dalej »

Nagrody Filmowe Quentina, szósta porcja nominacji

Nagrody Filmowe Quentina, szósta porcja nominacji

W kategorii „Najlepsza scena śmierci” nominację do NFQ otrzymuje scena z filmu „Daybreakers – Świt” [„Daybreakers”] 0020 W kategorii: „Najlepszy aktor piątoplanowy” nominację do NFQ otrzymuje Sahaj Dumpleton za rolę Bezdomnego Wampira w filmie „Daybreakers – Świt” [„Daybreakers”] 0021 W kategorii: „Najgłupsza scena filmowa” nominację do NFQ otrzymuje scena z filmu „Man of Vendetta” [„Pagwidwin Sanai”] 0023 oraz scena z ...

Czytaj dalej »

Pozdrowienia z Paryża [From Paris with Love]

Pozdrowienia z Paryża [From Paris with Love]

Nowy (w miarę) film Bessona (tak, wiem, nie jest jego reżyserem, ale kaman) od początku miał u mnie pod górkę. A wszystko za sprawą plakatów, które w powszechnej opinii były fajne, a w opinii mojej wręcz przeciwnie. Można zatem powiedzieć, że byłem na ostateczny produkt filmowy cięty. Choć nie tak bardzo jak mógłbym być biorąc pod uwagę moją marną opinię ...

Czytaj dalej »

Daybreakers – Świt [Daybreakers]

Daybreakers - Świt [Daybreakers]

Moja reakcja na obejrzany w końcu film z tytułu zdążyła już narobić trochę szumu na fejsie Q-Bloga, więc teraz zobaczymy, co narobi na samym blogu. Pewnie znów usłyszę, że się nie znam A usłyszę to szybko, bo za dużo do czytania w tej recce chyba nie będzie. Odciąłem sobie wczoraj kawałek lewego palca wskazującego, co trochę utrudnia mi pisanie. Przy ...

Czytaj dalej »

Polowanie na czarownice [Season of the Witch]

Polowanie na czarownice [Season of the Witch]

OT: Słyszeliście o czymś takim jak wiosenna depresja? Ja znałem tylko jesienną, ale może i wiosenną odmianę to ma, bo ja właśnie cierpię na coś takiego. Może nie na depresję od razu, ale na wyjątkowe, większe niż zwykle nicsięniechcenie. A już na pisanie czegokolwiek dłuższego niż akapit to w ogóle. EOT. OT2: Z góry sorry za ewentualne zjedzone ogonki, ale ...

Czytaj dalej »
www.VD.pl