Śladami filmowego mentolnięcia

Skoro już zostałem zmu zdecydowałem się 😉 wspomnieć na Q-Blogu o mentolnięciu (szczegóły TUTAJ), to oczywiście jedynym możliwym rozwiązaniem takiego wspomnięcia (no co, jak wymyślać nowe słowa to na całego!) było poszukanie filmowych konotacji mentolnięcia. Wszak blog to filmowy. Na pierwszy ogień poszła najsłynniejsza scena z gumą do żucia w historii kina, a na drugi ogień miało pójść zestawienie innych filmów, w których guma do żucia odegrała jakąś rolę. I tu niespodzianka – usilne myślenie przez trzy minuty przywołało do mojej łepetyny tylko jedną scenę, w której pewna młoda dziewczyna za pomocą gumy do żucia zdemaskowała alter ego pewnego młodego chłopaka.

„Are you really as horny as a ten-peckered owl?”

:) Kojarzycie?

No i tym samym pojawił się problem z tą notką. Gdybym choć zamiast o gumie do żucia mógł Wam opowiedzieć np. o cukierkach, to strzeliłbym notkę o tym, jak emememsy dały ciała przy okazji „E.T.”. I już. A tak, cóż, pozostało pójście po linii najmniejszego oporu. Postanowiłem kuknąć na mentolniecie.pl i poszukać w galerii fotek, które skojarzą mi się z jakimś filmem. I namówienie Was do poszukania takich fotek na własną rękę. Zacznijmy więc od najprostszej części planu, a potem przejdziemy (taaaa :) ) do części trudniejszej. Znaczy się Wy przejdziecie. Uwaga, szukam!

No tak, nie byłbym sobą, gdybym na dzień dobry nie znalazł jakiegoś pornosa. Mam nawet prywatną propozycję tytułu dla niego – „Zimna suka” 😉

A tu na przykład można sobie wybrać film, jaki komu pasuje. Albo „Szczęki” albo „Trainspoting” oceniając po konsystencji wody :)

Młody Frank Drebin, ani chybi. Tylko mu Pryszczyllii brakuje.

„Co się wydarzyło w Madison County”

„Golem”

No dobra, a teraz Wy.

Albo wiecie, co? Dajcie sobie spokój z głupotami i sami palnijcie fotkę i wygrajcie wycieczkę do Rio. Nie namawiałbym do tego, gdybym nie wierzył w to, że macie szanse. Cross my heart! 😉 Uwierzcie, przejrzałem te galerie z propozycjami i 75% fot to fotki twarzy. Każdy z nimi wygra. A jak się zdecydujecie zrobić fotkę, to po kliknięciu w poniższy obrazek dowiecie się, co z nią dalej zrobić. Powodzenia.

PS. Przypomniałem sobie jeszcze jedną scenę z gumą do żucia. Z oryginalnego „Inglorious Bastards”. ,W scenie tej jeden z bohaterów jedzie na motorze i dostaje w bak. Na szczęście nie wybucha, zakleja dziurę gumą do żucia i jedzie dalej. Niestety, nie widzę tego po pobieżnym przejrzeniu Youtube.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.
www.VD.pl