Wdrożenie i opieka: MimasTech
Szokujące newsy!

Dexter, 5×09

– O proszę, tytuł odcinka taki sam, jak tytuł książki, która właśnie sobie leci do mnie z Amazonu. Tak, odkryłem niedawno Amazon i mam nadzieję, że nie pożałuję odkrycia. W sensie zdroworozsądkowym :) Na szczęście mam dwa zdrowe rozsądki.

– Funny fact. Dzisiejszy odcinek wyreżyserował reżyser następnego odcinka „The Walking Dead”.

– Ojej, myślałem, że ten banał o dwóch połówkach jabłka już się przeżył.

– Yeah! Zajęło to trochę czasu, ale w końcu serial zaczyna podążać w stronę mojej koncepcji sprzed s5. Czyli nadejście Astor. Oczywiście nie mam wątpliwości

– To już 9 odcinek, więc ostatni moment na to, żeby Debra w fajlrumowni znalazła co nieco na temat swojego brata. Jeśli nie znajdzie do końca odcinka, to jest mocne prawdopodobieństwo, że znajdzie to w ostatniej scenie sezonu.

– Ciekawe co robią policjanci z Miami w czasie pracy. Sądząc po minie Deb na widok akt w fajrumowni nie wchodzą tam za często, bo jeszcze by szybko rozwiązali sprawy i dopiero nie mieli co robić. EDIT: Co więcej! Szefowie policjantów z Miami się wkurzają, gdy grzebie się w fajlach. Jeszcze przepadną nadgodziny albo co.

– Rzeczywiście, w obliczu możliwości wylezienia eks-Jolie spod prysznica krew nie może poczekać w strzykawce, trzeba ją czym prędzej nakryć szkiełkiem nakrywkowym. Mała rzecz a nie cieszy.

– Nie spodziewałem się, że eks-Jolie wyjdzie spod prysznica tak szybko. Scenarzyści zamiast unikać głupot, powiększają je ile się tylko da. W związku z czym mała rzecz z poprzedniego myślnika jest już dużo większa.

– Drogi Dexterze. To nie tak, że to nie jest twój dzień. To nie jest twój sezon.

– To smutne jaką idiotkę zrobili z biednej Laguerty.

– Astor jakoś słabo się stara, żeby dziadkowie nic nie wiedzieli albo wiedzieli jak najmniej. Nawet jej się makijażu nie chciało zmywać.

– Odcinek sympatyczny lecz bez szału. Udowadnia, że sezon nie ma pomysłu i trzeba go telenowelą zapchać.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.