Wdrożenie i opieka: MimasTech
Szokujące newsy!

Lost – 6×09 – Ab Aeterno

– Odcinek ryśkocentryczny więc… Żartuję :)

– Nie jestem dzisiaj w nastroju do pisania myślników. Zatem powinny być drętwe.

– Nie mąć, Ricardus. Nie jesteście w żadnym piekle. Fani by was za to zatłukli.

– Hurley z martwymi konkwistadorami gada, czy z portugalskimi ludźmi Penny? Bo nie dosłyszałem czy po hiszpańsku czy po portugalsku szprecha.

– Albo z prawdziwym, martwym Ricardusem.

– Męczące jest to, że pewnie już w necie co do słowa przetłumaczyli gadkę Hurleya, a ja tu gdybam zamiast po prostu poszukać. No ale nic, nikt nie powiedział, że będzie łatwo. Swoją drogą kolejna wzruszająca historia miłosna. Amerykański widz to zło. To przez niego zamiast skupiać się na tajemnicach to skupiamy się na tym, z kim będzie Kate i kto jeszcze ma złamane serce.

– Jack wyczerpał limit szlachetnych lekarzy :)

– Kapitan Magnus Hanso. Yeah! Najwyższy czas wrócić do dawno zapomnianych postaci. W końcu to pierwszy filmik instruktażowy tak na dobre mnie w Losta wciągnął.

– Hehe. I w ten sposób ostała się jeno noga. Cool.

– Ricardus trochę się za bardzo wczuwa w swoją rolę. Balans na granicy parodii za duży.

– Cuś im chyba trochę zbędnego budżetu zostało i szarpnęli się na brzydko animowanego motylka.

– Oj Rysiu, Rysiu, trzeba było buta pod deszcz podstawić i potem się w spokoju napić. No może po uprzednim opłukaniu wnętrza buta 😉

– Jak na złość, gdy akurat nie mam czasu oglądać, to dzisiaj odcinek 46-minutowy.

– Powiem zupełnie szczerze: męczące jest to całe „ja jestem dymem, on jest diabłem, on gonił Izabelkę, ja nie mogłem nic zrobić, trzeba zabić diabła ble ble ble”. Ale analizatorzy każdej klatki pewnie są w siódmym niebie.

– Śmiało można powiedzieć, że nikt nie odgadł, czym jest Wyspa. Wyspa jest korkiem :)

– Ciekawe czy w historii kina nieśmiertelnym został jakiś noworodek. Hmm. Najbliższa tego była chyba Kirsten Dunst w „Wywiadzie z wampirem”. A tak to zawsze ktoś, kto może z nieśmiertelności skorzystać.

– „wypas mówisz po angielsku”. Prooosiiiłeeeem…

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.