Legendy VHS-u, Odc. 2 – Corey Haim

„Spójrz na swoje odbicie w lustrze. Jesteś stworzeniem nocy, Michael, wyjętym żywcem z komiksu! Jesteś wampirem, Michael! Mój własny brat, pierdzielony gówniany krwiopijca! Czekaj, kolego, niech no się tylko matka o tym dowie!”

Okazja do napisania o Coreyu jest smutna. Wczoraj, 10 marca, gruchnęła wiadomość o śmierci aktora, który był ikoną kina lat 80. Według szczegółowych informacji docierających zza wielkiej wody, Corey ostatnie chwile swojego życia spędził w domu swojej chorej na raka piersi matki. Asystent koronera Ed Winter poinformował, że kilka minut po północy, Corey zasłabł, a matka pomogła mu się położyć i zadzwoniła po pogotowie. Zgon aktora został ogłoszony w miejscowym szpitalu o 2:15 nad ranem. Aktor od lat zmagał się z problemem narkotykowym i był jednym z kandydatów do udziału w kolejnej edycji reality show – Celebrity Rehab, w którym gwiazdy mniejsze, większe, bardziej i mniej przebrzmiałe starają się wyjść z nałogu (program można oglądać na Polsat Cafe). Choć według słów jego agenta Marka Heaslipa Haim aktualnie był „czysty” od narkotyków. W każdym bądź razie przyczyna jego śmierci nie została jeszcze ustalona. Wygląda na to, że śmiertelną kombinacją okazały się leki na grypę, które dostał od matki oraz leki, które przyjmował w ramach swojej terapii antyuzależnieniowej.

Wieloletni przyjaciel Haima – Corey Feldman, z którym razem walczyli z wampirami w kultowym filmie Joela Schumachera „Straceni chłopcy” powiedział: „Około 8:30 rano moja siostra i mój brat obudzili mnie pukaniem do drzwi sypialni. Poinformowali mnie o stracie mojego brata Coreya Haima. Nie zdążyłem nawet otworzyć oczu, gdy łzy zaczęły spływać w dół mojej twarzy”… Wieczorem Feldman pojawił się w programie Larry’ego Kinga:Corey Haim przyszedł na świat 23 grudnia 1971 roku w Toronto (Kanada :P). Matka, chcąc by mały Corey przezwyciężył swoją nieśmiałość, zapisała go na kurs aktorski. Haima aktorstwo interesowało mocno średnio – bardziej zafascynowany był hokejem, muzyką i zbieraniem komiksów. Niechęć do aktorstwa nie przeszkodziła mu w zadebiutowaniu na małym ekranie w kanadyjskim serialu „The Edison Twins”. Szybko po tym debiucie upomniało się o niego kino i zadebiutował na dużym ekranie u boku Roberta Downeya Jra i Sary Jessiki Parker w filmie „Firstborn”. Był rok 1984, a Corey ruszał na podbój X-Muzy.

Szybko przyszła główna rola w „wilkołakowym” filmie na podstawie powieści Stephena Kinga – „Silver Bullet”, w którym partnerował Gary’emu Buseyowi.

Razem z głównym rolami przyszły też nagrody. Za występ w telewizyjnym filmie „A Time to Love” został uhonorowany nagrodą Young Artist Award. Mogło być tylko lepiej.

I rzeczywiście. W 1986 roku wystąpił u boku Charliego Sheena i Winony Ryder w filmie Davida Seltzera „Lucas”, za którą to rolę (tytułową zresztą) otrzymał nominację do kolejnej nagrody YAA.

Po „Lucasie” przyszedł czas na jak się później okazało największy hit w jego karierze – „Straconych chłopców” Schumachera, w którym pojawił się u boku Jasona Patricka, Kiefera Sutherlanda i po raz pierwszy u boku swojego późniejszego przyjaciela Coreya Feldmana.

Potem było „Prawo jazdy” (znów z Feldmanem) i mój ulubiony film z jego udziałem – „Watchers”.

Za role w tych filmach dostał kolejną YAA oraz drugą nominację. Haim i Feldman szybko pojawili się znów razem na ekranie w filmie „Dream a Little Dream”, a dodatkowo fani aktora mogli go zobaczyć w dokumencie „Corey Haim: Me, Myself, and I”.

I kiedy wydawało się, że droga do wielkiej kariery stoi przez Haimem otworem, dość szybko okazało się, że „Straceni chłopcy” byli szczytem tej kariery. Aktor pojawił się potem w wielu filmach, ale z żadnym z nich nie udało się przebić do świata wielkich gwiazd, Oscarów i ogólnoświatowego zainteresowania. Filmy te zresztą trafiały głównie od razu na wideo i, co tu ukrywać, nie były zbyt dobre. Jego pierwsza przygoda z kinem zakończyła się ogłoszeniem bankructwa w 1997 roku.

Próba powrotu do kina zbiegła się w czasie z coraz częstszymi wizytami na odwykach. Kolejne filmy z jego udziałem mijały bez echa, ale przynajmniej walka z nałogiem narkotykowym wydawała się zwycięska. W 2006 roku Haim wrócił do Toronto i ogłosił wszem i wobec, że nałóg pokonał. Nie pomogło mu to w karierze filmowej. Ostatnim bardziej godnym uwagi występem był telewizyjny show, w którym po raz kolejny spotkał się z Feldmanem. „The Two Coreys” wystartował w lipcu 2007 roku. Za występ w tym programie na koncie Haima pojawiła się nominacja do nagrody widzów Gemini Awards. „The Two Coreys” doczekało się dwóch sezonów, natomiast sezon nr 3 dostał cancela. Haim mignął jeszcze przez chwilę w kontynuacji „Straconych chłopców”, a ostatnim filmem z jego udziałem będzie prawdopodobnie i nomen omen – SAD (Standard American Diet). Choć wedle IMDb jego udział w tym filmie to plotki i nie wiadomo, czy jakikolwiek materiał został już nakręcony. W każdym bądź razie, jeśli wierzyć jego agentowi, Haim był jeden krok od powrotu na aktorskie salony, czego dowodem choćby dziewięć tytułów zaznaczonych na IMDb jako ukończone, filmowane, bądź będące w stanie preprodukcji.

Roger Ebert powiedział kiedyś o Haimie: „Jeśli wciąż będzie grał tak dobrze (jak w „Lucasie” – przyp. Q) to nigdy nie zostanie na wpół zapomnianą dziecięcą gwiazdą, ale wyrośnie na ważnego aktora. Jest aż tak dobry”

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.
www.VD.pl