Sholay feat. Pulp Fiction

Wieść gminna niesie, że słynną scenę wbijania igły strzykawki w serce Umy Thurman nakręcono w prosty sposób. Travolta przyłożył igłę do czerwonego kółka na jej piersi, gwałtownie cofnął rękę, a potem w filmie zamieszczono tę scenę puszczoną od końca do początku.

Dzisiaj w końcu udało mi się obejrzeć „Sholay” (recka przy okazji, na razie walczę z pokusą podłożenia pod finałowy pojedynek dźwięków z jakiegoś filmu braci Shaw :) ) i nie wiem, mam jakąś paranoję, że wszędzie węszę spisek, czy poniższa scena wygląda na nakręconą w identyczny sposób do opisanego wyżej? Pociąg stał przed barykadą, ruszył do tyłu, a w filmie wrzucono to nagranie tyłem do przodu:

Sholay

Albo poniżej. Tutaj już chyba rzeczywiście przesadzam z doszukiwaniem się pierdół (spokojnie, film bardzo dobry, nie chcę go ośmieszać :P), ale przez chwilę miałem wrażenie, że poniższy kowboj ginie w filmie dwa razy w przeciągu dwóch/trzech minut. Przez chwilę nawet kombinowałem, że to to samo ujęcie tylko nakręcone z różnych kamer, żeby efektowny skok do wody się nie zmarnował :)

Sholay
Sholay

A żeby się nie zmarnowało skoro już wyciąłem, to początek:

Sholay

…skojarzył mi się z „Cannibal Holocaust”:

Tylko potem akcja rozwinęła się inaczej :)

No i na koniec jedno info: Thakur Baldev Singh oszukiwał:

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.