Archiwum miesięczne: Listopad 2008

Indie są wszędzie, cz. 7

Indie są wszędzie, cz. 7

No więc szukałem wczoraj na film.gazeta.pl „Godzin” z Nicole Kidman z wielkim nosem i co znalazłem? Inny film z posiadaczem dużego nosa. I to od razu na pierwszej stronie wyszukiwania. Ja wiem, że „Nigdy nie mów żegnaj” to trzygodzinny film, ale żeby od razu ładować go pod hasło „godziny”? „Godzin” nie znalazłem. Nie miałem siły sprawdzać wszystkich 103. wyników. Okazuje ...

Czytaj dalej »

Smsowa zmyłka

Smsowa zmyłka

Dawno nic tu nie było z kategorii „Drogi Pamiętniczku”. A szkoda, bo mam wiele mądrych i wartościowych na temat życia i w ogóle (w szczególności to w ogóle). No ale nic, selawi. Żeby jednak nie było tak pusto w tej kategorii, dzisiaj krótki opis smsowej swawoli, jakom był dzisiaj wykonał. Background, czyli dramatis personae: Ja – gatunek Leń Patentowany Nic ...

Czytaj dalej »

Pora mroku

Pora mroku

No dobra, ochłonąłem, więc czas dwa słowa napisać o tym przerażającym filmie produkcji polskiej. First of all, nie wiem, czemu się to „Pora mroku” nazywa. Pewnie dlatego, że groźnie brzmi. W każdym bądź razie bardziej ogólnikowo się już nie dało. Na tej samej zasadzie, gdyby to był film obyczajowy to by się nazywał „O ludziach”, a gdyby komedia to „Śmiech”. ...

Czytaj dalej »

Indie są wszędzie, cz. 4

Indie są wszędzie, cz. 4

Ten pan po prawej to Irfan Khan („Yun Hota To Kya Hota”, „Sainikudu”, „Aaja Nachle”, „Krrazy 4”). Tej pani po lewej nie kojarzę 😉 Pani po lewej ma w kompie listę fajnych rzeczy do zobaczenia w Bombaju. Co jest na pierwszym miejscu? Nie, nie dom Szaruka ;P No dobra, ale to ostatecznie nic dziwnego, bo akcja „Ceny odwagi”, z której ...

Czytaj dalej »

Who left the fridge open?

Who left the fridge open?

Nudziło mi się wczoraj w nocy… Swoją drogą mogliby na YT wymyślić coś takiego, żeby przed wrzuceniem informować o tym, że zablokują filmik a nie parę minut po wrzuceniu. Oszczędziłbym godzinę i był wyspany :/

Czytaj dalej »