O trzecim sezonie Dextera

Miało być w komentarzu, ale dam w nowej notce. Bo mi tu wmawiają, że nowy „Dexter” nie przynudza ;P

No ale nie gadajcie, że nie przynudza. Głupi by się nie domyślił, co będzie z tym ciastem, a oni przez dwa odcinki czas ekranowy marnowali na zbliżenia chorej baby, która się śliniła. To nie jest przynudzanie? :)

A sam Dex ma momenty zaćmienia umysłowego. Tak jak w odcinku, gdy popłynął zabijać tego gościa od „rozwodów” zdaje się. LOL, płynie zabijać, przychodzi Miguel, który jasne jest, że go wystawia i Dex powinien coś podejrzewać skoro ostatnio odwołał akcję, bo ktoś powiedział do Migeula „Cześć”, więc jasnym jest, że Dex jest delikatnie mówiąc uważny, a tu Dex mu coś ściemnia i płynie i tak twardo. Fanzoli cały czas o Kodeksie a tu takie coś.  A potem głupiego udaje „Nie, nie, naprawdę lowiłem zupełnie gdzie indziej, Miguel”. No LOL, zero instynktu samozachowawczego. Ostatni odcinek, udaje cuda wianki przy włamywaniu się, że nie może zamka otworzyć, dziesięć minut później prywatną rzeźnię otwiera przy Miguelu. Itd. Przysiągłbym, że momentami Dex to idiota ostatnio. Albo te gadki z jego ojcem. Zupełnie niepotrzebne w takim nasileniu. Nigdy tyle z ojcem nie gadał.

A wszystko dlatego, że przynudzają i przeciągają. Serial dalej jest fajny (ale już nie super) i świetnie się go ogląda i poziom poczucia humoru ma zachowany, ale to już nie ten sam serial, który w s1 płynął jak rzeka prosto do morza. Teraz wyraźnie widać, że muszą lawirować, żeby te 12 odcinków wyciągnąć, a tu jeszcze dwie serie przed nami. Brak jakiegoś motywu przewodniego, bo ten Skinner to taki jest, ale go nie ma i sobie o nim przypominają od czasu do czasu, a potem wracają do robienia z Angela jeszcze większej sieroty.

I nawet realizatorom się nie chce. Wygrzebali zdjęcia młodego C. Halla i zmontowali z umierającą na raka kobitką. Po cholerę? Przecie młodego Dexa grał inny aktor, jego trzeba było zmontować.

Ergo: fajny, ale przynudza. Czepiam się, powiecie. Ano może i się czepiam, ale PB czepia się w zupełnie w ten sam sposób i udowadnia takimi rzeczami, że to kpina a nie serial. A Dexowi na razie coraz większe głupoty uchodzą na sucho.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.