No i trafiłem do kina

A konkretnie moje napisy. Zostałem przeto rozdziewiczony przed tollywoodzkim audytorium, które było się wczoraj zebrało w warszawskim kinie Luna. Napstrykałem w ciemnościach parę dowodów:









Na blogu mały przestój związany ze zmianą strefy klimatycznej. Wkrótce wszystko powinno wrócić do normy. Choć z drugiej strony tyle projektów napisowych mi nad głową ciąży, że sam nie wiem…:P

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.