Krwawe efekty specjalne, Część pierwsza

Rozpoczynam dzisiaj nowy cykl na blogu. Nie mam bladego pojęcia, czemu miałby on służyć i kogo interesuje kilka fotek i filmik bez wielkiego komentarza, ale pomyślałem, że i tak go rozpocznę.

Na początek, „Doomsday”:

A w następnym odcinku też „Doomsday” i scena z króliczkiem.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.
www.VD.pl