Wdrożenie i opieka: MimasTech
Szokujące newsy!

Quentin poleca [27.11.2007]

Od dawna noszę się z pomysłem rozpoczęcia tego cyklu, ale jakoś nie mogłem się zbierać. Dzisiaj znowu sobie przypomniałem i pomyślałem, że może pokonam lenia. Problem w tym, że jestem pewien, że nie będzie mi się chciało dzień w dzień filować na program TV w poszukiwaniu perełek, a bez tego ten cykl nie będzie miał prawa powodzenia. No, ale może… Sprawa polega na tym, że ilekroć zobaczę w programie TV coś ciekawego to Was o tym poinformuję. Mam zamiar ograniczyć się do Standardowego Zestawu Telewizyjnego obejmującego TVP1, TVP2, TVN i Polsat – to mi ułatwi sprawę. Przeglądanie wszystkich innych kanałów jest ponad moje obecne siły. Wiem, ile to roboty, bo kiedyś prowadziłem taki kultowy już chyba wątek pod tytułem Telewizyjne Biuro Śledcze. Tak czy siak: jak się uda to się uda, a jak się nie uda to się nie uda. Proste. Założenie jest takie, że będę codziennie z grubsza filował na program. Jeśli zaś nie pojawi się kiedyś zachęta na dzień następny, to oznacza to, że albo nic ciekawego nie ma w telewizji, albo że mi się nie chciało szukać. Zaczynamy.

Dróżnik [The Station Agent]

Reżyseria: Thomas McCarthy
Scenariusz: Thomas McCarthy
Obsada:
Peter Dinklage – Finbar McBride
Patricia Clarkson – Olivia Harris
Bobby Cannavale – Joe Oramas
Michelle Williams – Emily
Paula Garcés – Cashier

Emisja: TVP2, 22:00, wtorek 27.11.2007

Kiedyś pisałem o nim tak (myślałem, że więcej, widocznie nie byłem w formie):

W wyniku śmierci przyjaciela poukładane życie Fina (takie imię, nie narodowość) zostaje przewrócone do góry nogami, a on sam zostaje właścicielem podniszczonego domku dróżnika.

Ajj, no co za kapitalny kawałek prostego i spokojnego kina. Większość pochwał jakie kierowałem pod kierunkiem „Dmuchawca” można by napisać również tutaj z tym, że jest jedna różnica – „Dróżnik” nie podnudził mnie ani trochę. I znów mamy do czynienia z nostalgiczną opowieścią o życiu, o rodzącej się przyjaźni, o akceptowaniu odmienności i o poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi i próbowaniu znalezienia równowagi pomiędzy chęcią życia w ciszy i samotności a potrzebą posiadania przyjaciół. Piękna sprawa. 5+(6). Byłaby cała szóstka, ale zakończenie średnio mi przypadło do gustu.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.