Geje i pedofile atakują z każdej strony

Poproszę moich psychologów z biura, by obejrzeli bajkę „Teletubbies” i ocenili, czy może być ona pokazywana w telewizji publicznej – deklaruje rzecznik praw dziecka, Ewa Sowińska. Chodzi o sugestie, że popularny animowany program dla najmłodszych promuje homoseksualizm.

Nie chcąc być li tylko napisową zakałą społeczeństwa postanowiłem wytropić kolejne niebezpieczne przykłady, które koniecznie trzeba zbadać. Szczególnie, że zgadzam się z tym homoseksualizmem u Teletubisów w stu procentach. No, bo przecież sami zobaczcie:

I na dodatek sataniści!

No, a teraz ruszamy na śledztwo.

– „Akademia Pana Kleksa”
Pochwała pedofilii i homoseksualizmu. Tytułowy bohater, starszy pan z długą brodą wabi kolorowymi szkiełkami chłopców o imieniu na literę A i uczy ich w swojej akademii różnych pierdół jednocześniej podglądając dzień po dniu kąpiących się wspólnie nagich chłopców. Przy pomocy szkiełek odurza biedne dzieci i cholera wie, co z nimi robi, gdy nikt nie patrzy. W każdym bądź razie z chłopaków „robi” artystyczne dusze, które w przyszłości na pewno zostaną fryzjerami, wizażystami i kreatorami mody.

– „Bolek i Lolek”
Co tu dużo gadać. Chłopaki mieszkają razem a na Tolę patrzą spode łba.

– „Kubuś Puchatek”
Sodomia i gomoria. Krzyś przyjaźni się z różnymi zwierzakami zamiast znaleźć sobie kumpli w swoim wieku. A że nikt nie wie kto jest ojcem Maleństwa… Strach się bać.

– „Smerfy”
Sto Smerfów i jedna Smerfetka. Nie dość, że pedały, to seksistowskie świnie – nikt nie po co im Smerfetka, więc pewnie do sprzątania. Bądź co bądź małe Smerfy nie mają włosów, więc raczej nic w genach po Smerfetce nie odziedziczyły. Szefem wszystkich szefów jest Papa Smerf – postać łudząco podobna do pedofila Kleksa. To nie może być przypadek.
Dodać należy, że Laluś nawet za bardzo się ze swoimi skłonnościami nie kryje.

Ale, co ja szukam wśród rzeczy tylko od czasu do czasu wyświetlanych. Przed tym można dziecko uchronić, ale jak uchronić je przed tymi paskudnymi reklamami?

– Czekolada z Terravity, sztandarowy przykład pedofilskiej reklamy. Pamiętacie? Pan Japa tańczył z krową. Mniej więcej tak to było: siedzi chłopiec i dziewczynka na ławce. Dzieci są smutne, zbliża się noc, chyba się zgubiły. Nadchodzi Pan Japa, uśmiecha się dobrodusznie i po pedofilsku (widać w oczach, że uśmiech podejrzany). Zza pazuchy wyciąga czekoladę i daje dzieciom. Dzieci się uśmiechają i jedzą czekoladę a Pan Japa, żeby całkowicie zdobyc zaufanie dzieci wywija hołubce z krową. Na pewno zabierze dzieci do domu, w końcu się zgubiły i potrzebowały miłego dorosłego…

– Jajka niespodzianki z Wikingami. Matko Boska! Dzieci się bawią (znowu chłopiec i dziewczynka) nagle słyszą „pssst”. Z drzewa woła je brodaty typ łudząco podobny do Pana Kleksa i Papy Smerfa. Bez zastanowienia wbiegają razem za nim do drzewa.

– Nimm2. Brrr, na samą myśl. Dwóch chłopców bawi się w pokoju. Śmieją się, obejmują. Dobrą zabawę słyszy mama i wchodzi do pokoju. Chłopaki momentalnie się uspokajają i wykonują gest „idzie szef, uff zdążyłem wyłączyć pasjansa”
– Co się tu dzieje? – Pyta mama.
– Nic. Zupełnie nic – odpowiadają chłopcy.

Przerażające.

Odpowiedź

  1. Zupa line tak samo odbieralam Akademie Pana Kleksa. Nigdy mi sie calkowicie nie podobala, no moze niektore piosenki tylko. ..

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.