Mały przewodnik po słynnych scenach filmowych (110)

Na rozruszanie scenowo-filmowego wątku proponuję dzisiaj znakomitego jak zawsze Toma Hanksa w jednej ze swych najlepszych ról. I jak pewnie trochę się zdziwicie, nie będzie to scena z jego oscarowych wystepów.

Panie i Panowie, „A League of Their Own”:

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.