Walentynkowy festiwal filmowy (3)

„Beyond the Darkness”

Francesco przeżywa osobistą tragedię – w wyniku knowań swojej gospodyni traci ukochaną, która umiera. Oszalały z miłości Francesco wykopuje jej zwłoki i zanosi je do swojego domu. Wkrótce jednak dochodzi do wniosku, że trzeba pogrzebać starą miłość i że nie można żyć przeszłością. Postanawia znaleźć nową miłość swojego życia, jednak poszukiwania jej nie są łatwe a w pozbyciu się kolejnych kandydatek nieoczekiwanie z pomocną dłonią przychodzi gospodyni.

„Beyond the Darknes” to film włoskiego maga kina, Joe D’Amato, który na swoim koncie ma filmy chyba każdego gatunku. Nie mogło więc wśród nich zabraknąć filmu o miłości. Miłości ponadczasowej, której nie straszna nawet śmierć. Młody bohater filmu D’Amato cierpi po stracie ukochanej, ale wie, że jego miłości do kobiety swojego życia nie można pokonać, zastapić, ani zapomnieć. Postanawia więc wziąć sprawy (i łopatę) w swoje ręce i walczyć o swoje.

Poniżej filmik przedstawiający najkrótszą drogę do serca kobiety.

[Dobra, miałem tego nie mówić i pozwolić Wam naciąć się na poniższy filmik, ale nie mam sumienia tego robić. Powiem więc szczerze: NIE OGLADAJCIE tego filmiku jeśli nie lubicie filmowej makabry, albo jeśli właśnie przed chwilą zjedliście makrelę :)]

Tutaj jeszcze jedna recenzyjka „Beyond the Darkness” (trzeba poszperać, bo pod linkiem jest sporo recek).

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.