Mały przewodnik po słynnych scenach filmowych (67)

– Od lat w tej branży, jeśli pojawiał się Afroamerykański bohater czy też złoczyńca, był tworzony, przeważnie, przez białych rysowników i scenarzystów, którzy mieli problem z rasizmem przez co tworzyli coś a’la czarnucha. A w mojej książce „Biały Kucharz z Haiti” nie ma tego typu bzdur. Bohater nazywa się Maleekwa i jest potomkiem z czarnego szczepu, który pierwszy ucywilizował się na ziemi, kiedy wy wszyscy europejscy skurwiele ciągle chowaliście się po jaskiniach w obawie przed słońcem. To postać do naśladowania, z którą czarny czytelnik może się identyfikować, bo muszę wam powiedzieć: Kurczaki wracają do swoich korzeni. Czarny człowiek nie będzie już udawał ministranta w komiksach s/f. Urzeczywistniamy historię, żądając należytego nam szacunku.
– Skończ z tym! Co za stek kurewskich bzdur! Lando Calrissian był czarny, racja. A latał Sokołem Millenium. Co z tobą nie tak?
– Kto to powiedział?
– Ja. Lando Calrissian to pozytywna postać w świecie s/f.
– Pierdolić Lando Calrissiana! Wujku czarnego Tomcia! Za każdym razem jakiś białas musi przywołać świętą trylogię. A te filmy mówią właśnie o ucisku czarnych przez białych, nawet w galaktyce daleko, daleko stąd. Spójrzcie na to gówno. Mamy białego wsioka Luka Skywalker`a. chłopca z nazistowskiego plakatu, blondyna o niebieskich oczach. Mamy też Dartha Vadera. Najczarniejszego brata w całej galaktyce. Nubiańczyka.
– Co to Nubiańczyk?
– Zamknij ryja! Vader, to uduchowiony braciszek. Obcykany z mocą i z całym tym zajebistym gównem. No i pojawia się ta ofiara, Skywalker, który musi pobawić się mieczem świetlnym. I nagle chłopczyk decyduje się na podbój pierdolonego wszechświata. Zbiera całą bandę białasów i postanawiają rozpieprzyć dumę Vadera, Gwiazdę Śmierci. Jak więc to do kurwy nędzy można nazwać?
– Międzygalaktyczna wojna domowa?
– Eksterminacja rasowa! Chcą pozbyć się czarnych, by ucznić galaktykę „bezpieczną” dla białych. A „Powrót Jedi” to już całkowite przegięcie! Ponieważ całe czarne klimatyczne piękno Vadera okazuje się szczynami, kiedy ściąga maskę by przekonać nas, że jest słabym, pokruszonym, białym dziadkiem. Próbują nam wmówić, że gdzieś głęboko w środku, wszyscy chcemy być biali!

Chasing Amy

Panie i Panowie, „Star Wars, Ep. VI: „Return of the Jedi”:

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.
www.VD.pl