Archiwum miesięczne: Październik 2006

„M jak miłość” (odc. 440)

"M jak miłość" (odc. 440)

Jacek M. powraca. A konkretnie jego duch. W końcu co by to było, gdyby Marta żadnych problemów nie ma. No, a teraz będzie się miała czym przejmować, choć według mnie powinna bardziej zwrócić uwagę na co innego. Widać wyraźnie, że Inni mają chrapkę na jej dziecko. Sekretarka prezesa była bardzo zawiedziona, że Marta przyszła na rozmowę razem z Anią. Prawdopodobnie ...

Czytaj dalej »

„The Quick and the Undead”

"The Quick and the Undead"

Ziemię opanowała fala żywych trupów. Chodzą chwiejnym krokiem i jedzą tych, którym udało się uniknąć epidemii. Jak zawsze jednak w przypadku jakiejś akcji następuje reakcja.  W tym przypadku za reakcję odpowiedzialni są łowcy nagród, którzy na zlecenie zajmują się polowaniem na zombie. Co jednak się stanie, gdy jeden łowca nagród postanowi zapolować na innych? Ktoś się tu najwyraźniej za dużo ...

Czytaj dalej »

Mały przewodnik po słynnych scenach filmowych (69)

Mały przewodnik po słynnych scenach filmowych (69)

Są reżyserzy, którzy kochają pewnych aktorów miłością szczerą i obsadzają ich w co drugim filmie, nawet jeśli żaden inny reżyser nie chce ich widzieć na swoim planie. Tak jednak jak Martin Scorsese kocha Roberta De Niro, to chyba żaden inny reżyser na świecie nie kocha/kochał jednego aktora.* Ich współpraca rozpoczęła się od „Nędznych ulic” [„Mean Streets”], a potem poszło jak ...

Czytaj dalej »

„Quien puede matar a un nino?” aka „Who Can Kill a Child?”

"Quien puede matar a un nino?" aka "Who Can Kill a Child?"

Para angielskich turystów spędza wakacje na hiszpańskim wybrzeżu. Uciekając od zgiełku przybrzeżnego miasteczka udają się na niedaleko położoną wyspę, na której ma na nich czekać cisza i spokój. I rzeczywiście. Cisza i spokój na tej wyspie są nieprawdopodobne. Ulala, niezłe schizo. Hiszpański horror, któremu w tym roku stuknęło trzydzieści lat, a o którym prawdopodobnie prawie nikt nie słyszał. Sprawa dziwna, ...

Czytaj dalej »

„Feast”

"Feast"

Kilka osób przebywających wieczorem w barze, zostaje sterroryzowanych przez dziwne stwory nie wiadomo skąd, które nie pragną nic więcej jak tylko się dobrze najeść. No i w zasadzie dobrze trafiły, bo przyszły do baru… Jedna dobra rzecz, która pozwoli mieć ubaw z tego filmu: należy zapomnieć o nadziejach na scenariusz obfitujący w niespodziewane rozwiązania i zwroty akcji. Czegoś takiego tu ...

Czytaj dalej »

Mały przewodnik po słynnych scenach filmowych (67)

Mały przewodnik po słynnych scenach filmowych (67)

– Od lat w tej branży, jeśli pojawiał się Afroamerykański bohater czy też złoczyńca, był tworzony, przeważnie, przez białych rysowników i scenarzystów, którzy mieli problem z rasizmem przez co tworzyli coś a’la czarnucha. A w mojej książce „Biały Kucharz z Haiti” nie ma tego typu bzdur. Bohater nazywa się Maleekwa i jest potomkiem z czarnego szczepu, który pierwszy ucywilizował się ...

Czytaj dalej »

„Lost” 3×04 – „Every Man for Himself”

"Lost" 3x04 - "Every Man for Himself"

Odcinek absolutnie beznadziejny. Od samego początku do samego końca. Można go spokojnie skondensować w pięciu minutach, a i tak będzie wśród nich czas na nudę. A pomarudzę sobie jeszcze troszkę, bo i tak muszę posiedzieć przy kompie jeszcze parę minut. – Balast. Znowu ni w pii ni w oko. W golfa sobie gra. Nie wiem, może się czepiam, ale strasznie ...

Czytaj dalej »

Mały przewodnik po słynnych scenach filmowych (66)

Mały przewodnik po słynnych scenach filmowych (66)

– Co bardziej lubisz: Jedi czy Imperium Kontratakuje?– Imperium. Ma lepsze zakończenie. No wiesz, Luke traci rękę, dowiaduje się że Vader jest jego ojcem. Han zostaje zamrożony i zabrany przez Boba Fetta. Kończy się tak pesymistycznie. Chodzi o to, że takie jest życie: serią pesymistycznych zakończeń. Całe Jedi to stado Mapetów.– Coś jeszcze działo się w Jedi. Nie zauważyłem tego ...

Czytaj dalej »