Wdrożenie i opieka: MimasTech
Szokujące newsy!

Q O „LOST” (27)

Dobra, to ja jeszcze parę myślników chciałem.

– Z niektórych ujęć kamery stary Widmore wyglądał jak Alvar Hanso. Szczególnie z jednego z profili. Przynajmniej jak dla mnie było podobieństwo.

– Coś naszym twórcom imion zaczyna brakować czy jak. Mąż Libby – David, drugie imię Desmonda również David. To i tak pikuś w porównaniu z Tomami, mamy ich już trzech w tym jeden wymyślony. Ojciec Aarona, nickname Christiana, no i teraz Zeke.

– Dlaczego nikt (a w szczególności Sawyer) przed wyjściem na podbój Innych nie zapytał: „A gdzie Kapitan Arab?”. To znaczy wiem czemu, poplątałoby to scenariusz. Michael musiałby zacząć wyjaśniać, Kate, Sawyer i Hurley zaczęliby nosem kręcić itd. Trochę bez sensu. Znaczy się bardzo bez sensu, bo chyba, że Lostowicze serio mają jakiś tajny plan.

– Generalnie dość żałośnie poprowadzono postać Locke’a. Żal było patrzeć jak go Eko wywalał, a on krzyczał o marionetkach. A potem się poryczał.

– Ptak „krzyczący” imię Hurleya… łączyło jeszcze coś ptaka z Hugo – ptak był zielony, a Hugo miał zieloną koszulkę :-)

– Tę linę do wychodzenia z haczyska to wcześniej zainstalowali? Bo jakoś nie pamiętam. No i z deka dziwnie wyglądało wyjście z samego hatcha. Powinno być rozkopane, ściany widoczne w wykopie, a tu wyglądało jak gdyby Eko wyszedł w ogóle gdzieś indziej.

– Pen dowiedziała się gdzie znaleźć Desmonda (o stadion mi chodzi, nie o Wyspę), prawdopodobnie wiedziała o tym, że wystartuje w regatach (Desmond mówił do niej, ze wygra te regaty, a ona nawet nie spytała jakie regaty), a nie wiedziała, że listy do niej pisał. Kasę ma, ale informatorów raczej słabych.

– Dlaczego Des był zdziwiony, gdy Locke mu powiedział, że znalazł następny bunkier? Wyglądało to tak jak gdyby Desmond nie wiedział o istnieniu innych bunkrów poza Swanem. A musiał wiedzieć, chyba że Calvin nie powiedział mu co smaruje na drzwiach.

– Ogólnie dość głupim pomysłem było wysadzanie anti-blast doors :-)

– Wielka ta Wyspa. Płynęli i płynęli żaglówką dookoła, a co pokazywali Wyspę duży jej kawał było widać. Swoją drogą niexle się rozwijają nasi Lostowicze. Zaczęli od mieszkania w jaskinii, a teraz sobie luksusową żaglówką żeglują.

– Jeśli Wyspa jest zamknięta to jak dodryfował do niej Desmond? Widzieliśmy, że rzeczywiście był sztorm, wiemy (na 90% :) ), że żaglówka rzeczywiście była zniszczona. Nie sądzę żeby ktoś sfingował burzę i sztorm. Nawet mając kasę i determinację :)

– Po co Radzinski (no bo kto inny) zaniósł część filmu instruktażowego do innego bunkra? Nie widzę żadnego sensu w tym, szczególnie, że nic w tym fragmencie filmu ciekawego nie było.

– Po cholerę kazali im wstukiwać taki skomplikowany kod? Wystarczyło w zasadzie tylko execute wciskać co 108 minut. Wystarczyłoby żeby rozładować ów magnetyczny ładunek (nie było ani słowa o tym, że potrzebna jest jakaś skomplikowana procedura, a tylko regularne wciskanie batona), a i do eksperymentu psychologicznego też by starczyło. Żadna róznica czy wstukuje się ciąg liczb i execute czy samo execute.

– Dlaczego Desmond załamał się gdy Locke rozwalił monitor i od razu pobiegł wysadzić kluczykiem całą Wyspę? To tylko monitor, liczby dalej można było wstukiwać :)

– Baaardzo dziwne, że Lostowicze nie znaleźli książki Desmonda. Wręcz niemożliwe. Przecież schował ją na… półce z książkami :)

– Tak samo dziwne, że Desmond wcześniej nie usłyszał hałasów wokół bunkra. Dość długo próbowali rozwalić wejście do niego, a tu Des dopiero lamenty Locke;a usłyszał.

– Dżej Dżej z tego co pamiętam jest fanem „Gwiezdnych wojen” tak więc: w bardzo odległej galaktyce żyli sobie Luke Skywalker, Leia Organa i Han Solo. Zarówno Luke jak i Han podkochiwali się w Lei i z tego powodu nie przepadali za sobą. Oczywiście tak tylko w myśl zasady „kto się czubi”, bo tak naprawdę byli kumplami i nieraz ryzykowali dla siebie swoje życie. Leia raz wydawało się, że bardziej lubi Hana, a innym razem Luke’a. Luke przyjmował to spokojnie, ale Han się wnerwiał gdy widywał ich razem. W końcu w trzecim epizodzie (choć oczywiście szóstym :-) ) postanowił im nie przeszkadzać, a wtedy dowiedział się, że jest głupi, bo nie dość, że Leia go kocha to na dodatek jest siostrą Luke’a. Do czego zmierzam? Luke, Leia, Han… Jack, Kate, Sawyer (lub Sawyer, Kate, Jack :-) )…

Koniec myślników.

[Ktoś: Michael raczej daleko nie odpłynie, przypuszczam, że podzieli los Desmonda i trafi spowrotem na wyspę.]

Nie byłbym taki pewien. Dlaczego? Walt jest coraz starszy, na Wyspie jest dwa miesiące, a w realu już dwa lata. Zbliża się czas, gdy nie będzie tego można ukryć. łatwiej więc wysłać go z ojcem jak najdalej od Wyspy.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.