Wdrożenie i opieka: MimasTech
Szokujące newsy!

Q O „LOST” (8)

Jest też druga strona medalu. Rzućmy okiem do książki „Trójkąt Bermudzki – Zagadka rozwiązana” pana Lawrence’a Davida Kusche.

„Na obszarze Trójkąta Bermudzkiego [dalej TB] potwierdzono występowanie wielu rozmaitych zakłóceń magnetycznych, można zatem przypuszczać, że mają one jakiś wpływ na jego tajemnicze właściwości. TB to nie jedyne miejsce, w którym zanotowano wzmożoną liczbę zaginięć statków i samolotów. Innym takim miejscem jest Diabelskie Morze [DM] w pobliżu Japonii. Wiedza o istnieniu TB i DM skłoniła do podjęcia poszukiwań innych regionów anomalnych, w których liczba zaginięć przewyższa wartości średnie. Pomimo specyficznego nastawienia uczeni wkrótce odnaleźli na północnej półkuli Ziemi trzy takie obszary. Jeden z nich znajduje się w sąsiedztwie Morza Śródziemnego, drugi w Afganistanie, trzeci zaś leży na Pacyfiku, na północny wschód od Hawajów. Po naniesieniu ich na globus okazało się, że leżą one nie tylko w tej samej odległości od równika (30 stopni na północ i południe), ale i od siebie, ich długości geograficzne różnią się bowiem dokładnie o 72 stopnie. Dalsze badania ujawniły pięć podobnych obszarów na półkuli południowej (w tym jeden na wschód od Australii). Matematycy i inzynierowie znaleźli dowody wskazujące, że obydwa regiony wokółbiegunowe należy również uważać za obszary anomalne, a zatem w sumie okazało się, że istnieje dwanascie tzw. „złowrogich wirów”. Tak się składa, że obszary te są znane również z występowania innych niezwykłych zjawisk, a przede wszystkim szczególnie częstego pojawiania się UFO. Wiatry, prądy morskie, sztormowe fale i nagłe skoki temperatury na tych obszarach mogły przyczynić się do wielu katastrof i zatonięć, a nawet powstania zjawisk uważanych za UFO”.

Twórcą teorii „złowrogich wirów” był w 1968 roku Ivan T. Sanderson, założyciel Towarzystwa do Badań nad Zjawiskami Niewyjaśnionymi. Przedstawił ją w serii pokaźnych artykułów publikowanych na łamach prasy. Analiza zawartych w tych artykułach dowodów na rzecz „złowrogich wirów” wykazuje sporo sprzeczności i rzuca na całą teorię dość duży cień. Okazuje się bowiem, że spora jej część oparta jest jedynie na przypuszczeniach i nie jest poparta solidnymi dowodami. Większość z tych „złowrogich wirów” tak naprawdę jest pobożnym życzeniem autora teorii gdyż częstotliwość katastrof morskich i lotniczych na tych terenach wcale nie jest taka niezwykła. Nie sposób jednak zaprzeczyć, że przynajmniej w rejonie TB i DM średnia zaginięć jest dużo wyższa, a co za tym idzie choć całe to równomierne rozmieszczenie co do stopnia geograficznego dwunastu punktów jest raczej niczym więcej niż teorią żywcem wziętą z science-fiction, to są miejsca na Ziemi, które charakteryzują się pewnymi dziwnymi anomaliami mającymi wpływ na zwiększoną częstotliwość katastrof.

I jeszcze mały cytacik:

„Pole magnetyczne Ziemi jest efektem sił, wywieranych przez jej namagnesowane jądro. Siły te na powierzchni Ziemi są w zasadzie stałe, miejscami jednak występują lokalne zakłócenia. Spowodowane są one przeważnie obecnością rozległych złóż rud żelaza, jak na przykład w północnej MINNESOCIE lub w okolicach Jeziora Górnego; podobny wpływ wywierają także wielkie pokrywy LAWOWE, znane choćby z okolic miejscowości Grants w stanie Nowy Meksyk”.

Generalnie sporo ciekawych rzeczy jest w tej książce, ale ja jestem humanista i średnio to wszystko rozumiem :)

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.