KOREA PÓŁNOCNA

Jak nie urok to sraczka, chciałoby się powiedzieć. Dwa dni temu sieć działała tak marnie, że w związku z niemożnością nic w niej zrobienia i dwudziestominutowym czekaniem na wejście choćby na jedną stronę, średnio co dziesięć minut rzucałem „kypba! kybba! KYPBA!”. I tak do nocy kiedy to baaardzo późno sieć zaczęła działać fajnie i transfer był bardzo ładny. Zostawiłem komputer włączony co by coś ściągnął, a rano efekty były zadowalające w związku z czym obiecałem sobie, że przez cały dzień nie będę się na sieć wkurzał choćby i działała równie beznadziejnie jak dzień wcześniej. Sprawa była o tyle łatwiejsza, bo sieć działała znośnie i wszystko wskazywało na to, że nic się w tym temacie nie zmieni. i co?

Znacie to zdjęcie satelitarne Ziemi nocą, na którym widać skupiska światła późno w nocy wokół siedzib ludzkich? Szczególnie chodzi mi o kawałek w okolicach Japonii, gdzie Tokyo i Seul świecą jak oszalałe, a dookoła również pełno światła, a tymczasem nad Koreą Północną ciemno jak w anusie u Afroamerykanina. Jeśli nie znacie, to zaraz poznacie:

Wspominam o tym dlatego, że gdyby wczoraj zrobić zdjęcie satelitarne Ogrodzieńca to pewnie wyglądałby podobnie. Jak wyłączyli prąd o 14 tak do co najmniej 23 nie było po nim ani śladu.

I tego kypba nie przewidziałem w moim planie niedenerwowania się przez cały dzień!

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.
www.VD.pl