BASED ON TRUE STORY

Lubię oglądać filmy oparte na prawdziwych wydarzeniach, a wiecie co lubię w nich najbardziej? Koniec. Nie, nie dlatego, ze film się wreszcie skończył, ale dlatego, że wtedy można się dowiedzieć jak potoczyły się dalej losy bohaterów filmu. Nie wiem dlaczego, ale bardzo lubię te momenty, gdy pojawia się na ekranie tekst, a w nim krótko zwięźle i na temat, np. „Eddie został multimilionerem”. A kiedy tego tekstu nie ma (zdarza się choć rzadko) to się wściekam i od razu mi się cały film nie podoba.

A dlaczego o tym piszę? A dlatego, że znalazłem fajną stronę:

http://www.chasingthefrog.com/

Jeśli ktoś tak jak ja lubi te parę końcowych sekund większości filmów „based on true story” to powinien kliknąć w tego linka, bo tylko jeden klik dzieli go od naprawdę fajnej stronki.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.
www.VD.pl