„HOSTEL” [„HOSTEL”]

Trójka przyjaciół zwabiona wizją chętnych na seks panienek odwiedza gościnny hostel na obrzeżach Bratysławy. I nie żałują, bo panienki tam rzeczywiście są łatwe i chętne.

Zajebista komedia po obejrzeniu której nie sposób nie zadać sobie pytania: „jak to możliwe, że ci Amerykanie trzęsą całym światem?”. Zupełnie jak w przypadku sequelu „Koszmaru minionego lata” z twistem w postaci stolicy Brazylii, tak tutaj nasi bohaterowie bez zmrużenia oka łykają opowieść o krainie pełnej gołych dup czekających tylko na to żeby zainteresował się nimi pan i władca wszechświata – Amerykanin. No, ale nie ma im się co dziwić skoro „stworzył” ich ktoś, kto nie takie rzeczy próbuje wcisnąć widzom swojego filmu. Tak samo jak i nie ma się co dziwić temu, że Amerykę przeraził nowy film Eli Rotha, w końcu to film z głupimi amerykańskimi bohaterami nakręcony przez głupich Amerykanów dla głupiej amerykańskiej widowni. Tak, wiem że generalizuję za bardzo, ale po obejrzeniu „Hostela” trudno myśleć inaczej na temat tego podobno najwspanialszego narodu na świecie. Tak samo jak trudno sobie wyobrazić żeby ten film przeraził kogokolwiek w Europie.

Przerażający to ten film może i miał szansę być, gdyby tylko nie był taki głupi na potęgę. Wszystkie tortury, krzyki rozpaczy i bluzgające krwią rany schodzą na daleki plan w porównaniu z bandami krwiożerczych dzieci, policją wyciągającą kierowców zza kierownicy i innymi bzdurami. Dodatkowo to śmieszne biorąc pod uwagę to, że ci wyciągnięci prosto ze średniowiecza Słowacy bez wyjątku znają angielski. Tak więc „Hostel” to solidna porcja śmiechu, szczególnie, że bardzo łatwo sobie wyobrazić, że akcja filmu dzieje się u nas – dla Amerykanów to z pewnością żadna różnica Polska czy Słowacja.

Owszem jest tu parę bardzo mocnych scen rzadko spotykanych w mainstreamowych filmach i przynajmniej w tym można ufać reklamówkom telewizyjnym krzyczących do nas jaki to nowy przerażający horror dotarł do naszych kin, ale cała reszta to zwykłe bzdury. Jeśli to horror to najstraszniejsze w nim jest tylko to, jaką parodię udało się panu Rothowi stworzyć.

A już w ogóle najweselej się robi, gdy się zajrzy na IMDb i poczyta komentarze do filmu. Userzy zza wielkiej wody z wypiekami na twarzy dyskutują o tym jak prawdziwy to film! To wszystko prawda! krzyczą i dziękują Bogu, że żyją w kraju mlekiem, miodem i bezpieczeństwem płynącym. Wielka jest potęga kina i jak sądzę liczba turystów odwiedzających nie tylko Słowację teraz z pewnością się zmniejszy.

PzS: 3+(6). Dość wysoko, bo raz że się uśmiałem, a dwa ma „Hostel” dobre momenty przynajmniej dla tych, którzy lubią makabrę. Scena z okiem jest naprawdę brrr. A no i można na gołe panny popatrzeć, choć identyczne walory można odnaleźć w filmach typu „Rocco Invades Prague”.

A na koniec znaleziony na IMDb post jednego Słowaka, który wytyka reżyserowi kilka niedociągnięć:

Oh Yeah, this is perfect!!!!!!! Someone finally has shown he knows Slovakia very well! The movie is actually almost close to truth, cuz the real situation is even worse. The major error in Hostel movie was, when the american backpackers got to the „Bratislava” train station where no one was around. In real Slovakia there is actually firing squad ruled by russian mafia, and they kill every one who gets off train right away. If anyone survives, he or she is taken to basement for s/m, tortute n kill activities (there is a stale law, which says every house in Slovakia must have special room in basement equipped with a special tools for torture and also a gas chamber is necessary). Because we are also fascists, there is a special „care” of jews and black or other races. The special state corps take every american and especially jews to prison camps, which most likely look like Auschwitz. The real fun begins just right there. I dont understand, how could Eli Roth pass on this!!! It so much fun!! People are tortured to death and who gets over still alive, is ordered to eat dead bodies. Its absolutely common, you can get a tickets for this show almost in every kiosk. The „first class” ppl from Amsterdam love to come over as well every day to have their beloved kind of fun. Actually this is the only reason why they allowed Slovakia to enter the European Union – cuz its fun place!!
CIA prison camps are everywhere!!! Americans are rich and pay very well!!! So everyone knows, it is worth it to rent your garage or basement for CIA. They even let you watch the torture of mid-east ppl and if they like you, you can take a part – this is allowed only to Slovaks as a little „bonus”!
The truth about our cops – it was not shown in the movie very well, cuz in real they dont drag ppl out of thier cars and beat em up!!!!!! It is not true!!!!! The truth is, when you roll down your window in your car and our COPs dont like smt, they come over to you and give you a headshot!! They dont bother to pull you out. This is the real reason, why our roads are crowded all the time – cuz there are tonz of cars and drivers who got headshot by police. Americans and jews are shot twice – just in case!
And lastly – the children gangs – the state passed the special law for birth control, so family is not allowed to have any kids, if family has one kid, must pay fines. If family has two or more kids, they gotta kick em outta home and they live on the street. The picture in the movie was not true again!!!! These kids are trying to survive the „Birth control Act”, cuz if you are 21 up, you can get a rifle and ammunition for free in every gas station. This is part of the state welfare, immigration and birth control program. You are allowed to shoot these kids up right out from your window. Then, you fill up the report and you can get extra tax benefits!!!! Isnt it coool?

Come to Slovakia, it is the place where the FUN REALLY GOES ONNNNN!!!! Its a place where you definitely want to be!!!!!!

Odpowiedź

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.