125

No to skończyłem pisać pracę magisterską. Wyszło tego 125 stron, czyli dość sporo zważywszy minimum czasu jaki poświęciłem na jej napisanie.

Zakończenie pisania przypadło właściwie na a w weekend dopisywałem pierdoły w stylu zakończenia i bibliografii, ale dopiero wczoraj późno w nocy (albo jak kto woli dzisiaj wcześnie rano) ostatecznie rozwiązała się sprawa tego, czy moja praca do czegoś się nadaje. Naczekałem się w nerwach na reakcję Pani Promotor, bo deadline zbliżał się nieubłaganie, a Ona nie odpisywała, nie odpisywała, nie odpisywała, aż w końcu odpisała.

No i dowiedziałem się, że mogę być usatysfakcjonowany ze swojej pracy, a do poprawienia mam zaledwie nie więcej niż cztery zdania. No i fajnie.

Inna sprawa, że i tak nie będzie łatwo, bo okazało się, że Pani Promotor zgrała się idealnie z naszą grupą seminaryjną. Najpierw my Ją olewaliśmy nie przychodząc na seminaria i zostawiając pisanie pracy na ostatni miesiąc, a teraz, gdy wszyscy w pocie czoła dziobią swoje prace żeby zdążyć na czas, Ona wyjeżdża sobie na narty :) Oświadczyła mi (się :) ) że jakby co, to będzie na uczelni 19ego żeby podpisać prace. Fajnie, zważywszy, że deadline jest 15ego.

Noo, ale nie mam jeszcze co narzekać. W sam raz skończyłem pisać żeby usłyszeć, że praca jest ok i mogę ją drukować. Gorzej ci, którzy właśnie piszą i raczej nie będą mieli się jak skonsultować z Promotorką. A co do deadline’u to też się powinienem wyrobić, bo na szczęście 14ego lutego, Pani Promotor będzie do dorwania na USiu. Bylebym się z Nią tylko na korytarzu nie minął :) W zasadzie to mogłem się z Nią spotkać dzisiaj, ale nie mam pojęcia, gdzie jest Spencer, w którym będzie (już jest). Skomplikowane to wszystko.

Tymczasem trza to jakoś wydrukować i oprawić. Mam nadzieję, że problemu z tym nie będzie.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.
www.VD.pl