ZMĘCZENIE MATERIAŁU

Nie chce mi się nic pisać. Nic, a nic. Kiedyś pisałem, pisałem, pisałem, a teraz totalnie mi się odechciało. Kiedyś na blogu było kilka notek dziennie, a teraz jest jedna na trzy dni. Kiedyś wysyłałem na grupy dyskusyjne posty w ilości hurtowej (przez kilka lat dziesiątki tysięcy ich wysłałem, sprawdziłbym dokładnie, ale oczywiscie sieć nie działa), a teraz w ogóle się wypisałem ze wszystkich z wyjątkiem Bocznicy. Nawet pisanie tej notki przychodzi mi z trudem. Zepsułem się czy jak? A może mam wrażenie, że po prostu nie mam o czym pisać.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.
www.VD.pl