ŻAŁUJĘ

[Na melodię wiadomego przeboju Eweliny Flinty]

Zacieram ślady twoich ust, ukrywam żywy ciągle gniew,
Udaję, że to się nie wydarzyło
Podzielam pogląd taki, że, profesor winien pytać mnie
A wszystko po to, by upewnić się, że umiem
Zdać egzamin, dostać cztery albo pięć, a nie przelecieć mnie chcieć

Żałuje, że nie dałam, żałuję, że oblałam,
Bo znowu trzeba uczyć się, nie bardzo mi się chce
Żałuje, że nie zdałam, żałuję, że oblałam
Lecz powiem to, bez zbędnych słów, że ten egzamin zdam
Całkiem zdam i bez żadnych skuch
Całkiem zdam, po terminach dwóch
Całkiem zdam…

Znowu szare dni dopadły mnie, z książką snuję się jak cień
Oczy bolą dziś jak dawniej, kuję
Poziom wiedzy zmienia się, w oczach łzy, bo bolą mnie
Choć zacieram je, upewniam się, że umiem
Zdać egzamin, dostać cztery albo pięć, święty spokój mieć

Żałuje, że nie dałam, żałuję, że oblałam,
Bo znowu trzeba uczyć się, nie bardzo mi się chce
Żałuje, że nie zdałam, żałuję, że oblałam
Lecz powiem to, bez zbędnych słów, że ten egzamin zdam
Całkiem zdam i bez żadnych skuch
Całkiem zdam, po terminach dwóch
Całkiem zdam…

Mogłeś przecież dać mi pięć
Mogłeś, lecz wolałeś mnie
Mogłeś wszystko, teraz cierpi twoja duma
Mogłeś uszczęśliwić mnie
Mogłeś ech…
A ten egzamin i tak zdam.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.
www.VD.pl