DIALOG NR 8

Przypadek jeden na milion:

– Jakiego programu używasz do ściągania plików? – Spytał pewien znajomy. – Kazę, Emule’a, Torrenta?
– Torrenta. Kiedyś używałem DC++, ale jakoś teraz nie może się zgrać z moją siecią. – Odparłem.
– Ja kiedyś ściągałem z Emule’a, ale zauważyłem, że dużo dodatkowego syfu ściąga i mi zamula kompa. I teraz też ściągam z Torrenta.
– Torrent jest fajny, bo zawsze ściągniesz to co ściągasz. Na Kazie nigdy nie wiadomo czy ściągany plik będzie taki jak się nazywa, a ściągając z torrentów masz pewność. Nigdy mi się jeszcze nie zdarzyło żebym ściągnął co innego.
– A mnie raz tak! Ściągałem kiedyś jednego pornosa, a ściągnął się „Król Lew”.

To pierwszy przypadek, o którym słyszałem żeby w zamian za pornosa ściągnął się jakiś normalny film. Zwykle jest na odwrót.

Choć w sumie się nie dopytałem jaka to była wersja „Króla Lwa”…

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.
www.VD.pl