SZCZUR W HORTEXIE

addy donosi:

http://tinyurl.com/d4e4v

– Kupiłam mrożonkę Horteksu „Warzywa na patelnię” – opowiada pani Katarzyna. – Kiedy otworzyłam torebkę, zauważyłam, że w warzywach jest coś czarnego. Myślałam, że to zepsuty kawałek kalafiora.

Wyjęłam go i odłożyłam na bok. Resztę warzyw usmażyłam i zaniosłam na stół. Zamarłam, kiedy wróciłam do kuchni i zorientowałam się, że to nie kalafior, tylko gryzoń.

W mrożonce znajdowała się połówka małego gryzonia, prawdopodobnie szczura. W tym czasie syn już zdążył zjeść część posiłku. – Zadzwoniłam na infolinię Horteksu – mówi stargardzianka. – Pani była zdziwiona tym, co się stało i bardzo mnie przepraszała. Poprosiłam, żeby zgłosił się do mnie ktoś z firmy, żeby na własne oczy zobaczył, że mówię prawdę. Część potrawy zjadło moje dziecko, martwię się teraz o jego zdrowie.

We wtorek do kobiety przyjechali z przeprosinami przedstawiciele firmy. – Zabrali wszystko i powiedzieli, że oddadzą na badania do laboratorium – mówi pani Katarzyna. – Dostanę wyniki, żeby mieć pewność, że mojemu synowi nic nie grozi. Nie wiem jednak, czy kiedykolwiek jeszcze kupię jakąś mrożonkę. Zostanie mi uraz do końca życia.

I komentarze 😉

Jeżeli konsumpcja nie odbyła się w to nie grzech. Mięsko było chude, bez cholesterolu bez chemii. Dziczyzna zwykle jest smaczna.

A może to taka zabawa. Kto znajdzie drugą połowę wygrywa dostawe mrożonek na rok.

Niejednego szczurka już każdy z nas zjadł w konserwach, słoiczkach z fasolką po bretońsku, bigosem, flaczkami itp. Zdarzają się także w wędlinach, zmielone z innym mięsem. Słyszałem, że kiedyś podobno w jednym z owocowych zakładów przetwórczych robotnik niechcący wpadł do kadzi z gotującymi się na dżem owocami. Po rozlaniu tych „konfitur” w słoiczki i rozprowadzeniu do sklepów, znaleziono na dnie zbiornika wygotowany szkielet. Normalka.

A mnie w zeszłym roku trafiła się w Hortexowskiej mrożonce gąsienniczka. Na mojego majlika do firmy do dzisiaj nie mam odpowiedzi, co szczurek to szczurek.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.
www.VD.pl