Archiwum miesięczne: Lipiec 2005

ZAMYKAM BLOGA

ZAMYKAM BLOGA

Nie mam czasu żeby pisać bloga, za dużo się dzieje. Oficjalnie więc blog do poniedziałku, od chwili obecnej, będzie zamknięty i raczej nie pojawi się na nim żadna notka z wyjątkiem cytatów dnia. Oczywiście wcale tak być nie musi i może mnie jakaś wena napadnie między jednym, a drugim bólem głowy i coś napiszę, ale na wypadek gdyby nie, to ...

Czytaj dalej »

ODWYK?

ODWYK?

Nie wiem czy pisałem tutaj już o tym, że od pewnego czasu gram w taką internetową grę co się zwie Ogame http://www.ogame.pl ? Pewnie wspominałem, ale nie rozpisywałem się za bardzo, bo i nie byłem w nią taki wciągnięty na początku, a potem w ogóle nie miałem kompa, a po jego powrocie w ogóle już miałem nie grać, ale wciągnąłem ...

Czytaj dalej »

DZIEŃ 291

DZIEŃ 291

„Ja chcę kotleta (mielony nie) bez panierki (Cyc drobiowy. Bez panierki!!!) albo szaszłyka jakiegoś. Bez bułek, ryżu, ziemniaków, makaronu itp. Do tego gotowane warzywa pod warunkiem, że nie będzie w nich marchewki/groszku/fasoli/buraków, albo kukurydzy. Chcę brokuły/kalafior/fasolkę szparagową. Surowe brokuły + woda do popicia. Z cytryną ta woda. Gazowana”. – Olik składa zamówienie na obiad w Knajpie Jurajskiej

Czytaj dalej »

KOGUTY XXI WIEKU

KOGUTY XXI WIEKU

7:30 rano. Piły do asfaltu wycinają równe kreski w drodze koło mojego domu. Młoty pneumatyczne rozwalają asfalt mieszcząc się w ścieżkach wyznaczonych przez piły. Koparki wykopują doły głebokie na półtora metra pod zerwanym asfaltem. Pracownicy pokrzykują („Stasiek uważaj kurwa jeszcze nie wyszedłem z dołu!!!” – zadziwiające, że ci robotnicy zawsze mają tak samo na imię: Stasiek, Zenek, Józek… o co ...

Czytaj dalej »

GADU-GADU A.I.

GADU-GADU A.I.

Ominęła mnie jakaś rewolucja techniczno-elektroniczna, gdy spałem? Było tak: Jak wiecie od czasu do czasu pada mi sieć, zwykle w najmniej odpowiednim momencie. Przez godzinę jest, a ja klikam w nic konkretnego, bo nic konkretnego nie mam do zrobienia. I nagle nadchodzi taki moment, że coś muszę zrobić i wtedy sieć pada na krótką (bądź dłuższą) chwilę i na nerwy ...

Czytaj dalej »

BOJĘ SIĘ

BOJĘ SIĘ

Ledwo co pisałem na temat zamieniania się w muchę, a tu już się okazało wczoraj w nocy, że mam nową koleżankę. Przyleciała tak koło północy i nigdzie się nie chciała ruszyć, tylko siedziała na monitorze i łaziła sobie po nim w tę i z powrotem zacierając „ręce”. Czasem latała sobie koło mnie i nie musze powiedzieć, że denerwowała mnie tym ...

Czytaj dalej »

REKLAMOWE WPADKI

REKLAMOWE WPADKI

Z forum Advertising na http://grono.net Na pewno wiele ich bylo…np. eksport naszych polskich pysznych krówek do Indii… gdzie krówki są obiektem czci… wpadka. Najgorsze jest to, że bylo drugie podejście… etykietka z krową zostala zamieniona na zielony papierek… co za pech! W Indiach ten kolor to smutek i żaloba! * Srodek odchudzający wyslany do jednego z krajów arabskich:zdjęcie pierwsze: gruba ...

Czytaj dalej »

DZIEŃ 290

DZIEŃ 290

„- Słyszałem, że są dostępne na rynku tabletki wzmagające popęd seksualny u kobiet. A może mieliście już z tym do czynienia i jakie daje to efekty??– Po co fajnych facetów w tabletkę wciskać?” – Mime Kitzmoor

Czytaj dalej »
www.VD.pl