MIT UPADŁ

Notka też upadła, kiedy po padzie okazało się, że jej nie ma. Wrrr.

A pisać miałem (spróbuję zresztą jeszcze raz) o tym, że upadł z wielkim hukiem, mit dotyczący fanatycznego umiłowania sprzątania przez Cruellę. Znaczy się, że sprzątanie takie Cruella miłuje to fakt niezbity, ale dziś przekonałem się na własne oczy, że to chyba bardziej takie lansowanie się niż rzeczywista korzyść :) I pomyśleć, że dalej żyłbym w słodkiej niewiedzy spowodowanej moim lenistwem, gdyby życie i sytuacja losowa nie zmusiły mnie do chwycenia ściery w swoje ręce. Bo wiecie, ja to nawet lubię sprzątać, ale tylko w sytuacji, w której widzę, że jest brudno i wiem, że przejechanie tu i tam odkurzaczem czy ścierą da jakieś wymierne efekty. Nie uznaję zaś sprzątania typu: „bo dzisiaj piątek”, skoro nie widzę żeby było brudno. No, a dzisiaj nie było wyjścia, trzeba był chwycić za ścierę i to w trybie natychmiastowym. A było to tak.

Siedziałem sobie przy śniadaniu oglądając niesamowite przygody Mateusza Mostowiaka, gdy nagle w jednej chwili się zagapiłem i potrąciłem dłonią kubek z herbatą, który natychmiast się wywrócił i oblał mnie swoją wrzącą zawartością. Z męstwem przyjąłem nagły ból w okolicach ud i wytrzymałem dzielnie aż do momentu, gdy herbata przestała się wylewać. Wstałem wtedy i zobaczyłem, że oprócz mnie, cała podłoga jest mokra od słodkiej herbaty (a słodzę sporo). Nie było wyjścia, trza było posprzątać. Nie spodziewałem się zobaczyć tak brudnej wody we wiaderku po skończonym szorowaniu. Już mi nigdy Cruella nie wmówi, że gdyby nie ona to w domu byłby syf!

A tak w ogóle dziś mam dzień, w którym nie powinienem się tykać przedmiotów spożywczych. Chwilę przed incydentem miałem do otworzenia puszeczkę z koncentratem pomidorowym. Złapałem zawleczkę i ją wyrwałem. Dobrze, że koncentrat nie wybuchnął! Zdębiałem, bo nie byłem przygotowany na taką ewentualność, ale w końcu po drobnych zabiegach udało mi się podważyć wieczko i całkowicie je zerwać. Victory!

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.