WRRRR

Swędzi mnie wszystko. „Weź się i umyj” zwykła mawiać w takich przypadkach Cruella. Ha ha ha, bardzo śmieszne! Pogryzły mnie jakieś niewidzialne stworzenia – znak wyraźny, że się lato zaczęło. Powypełzało to z dziur i gryzie. Najgorsze, że nie bardzo wiem co mnie pogryzło. Po prostu pogryzło i już. Nie słyszałem brzęczenia, nie widziałem machania skrzydełkami, nie czułem, że mnie coś gryzie. Bąble powyskakiwały i teraz się drapię w coraz to nowych miejscach. Uroczo. Drapałem się już w pokoju, w kuchni, a nawet w łazience :)

Sam już nie wiem co wolę – te takie wielkie stwory, które fruwają i gryzą i pojawiają się znienacka strasząc mnie za każdym razem, czy opcję opisaną wyżej. W przypadku tych wielkich to przynajmniej mogę na nie zapolować, a z tymi niewidzialnymi to nie ma możliwości walki. No można się ubierać po szyję, ale w tym upale… Znaczy dzisiaj akurat upału to nie ma, ale u mnie na górze i tak jest duszno. Nawet przy otwartych oknach, które nie przeczę – dają przyjemny chłód, ale tylko w ich pobliżu. Tu koło siebie okna nie otworzę, bo… będzie mi za zimno :)

BTW, czy Wam też wpis TeBe (ten wcześniejszy) ogłoszony na głównej stronie w zakładce „co nowego” kojarzy się z aferą w ludzkim… łódzkim pogotowiu?

Patrzcie od czego jestem specjalistą!
http://tinyurl.com/9f6j7

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.
www.VD.pl