NO I CO?

No i nico.

Spać mi się chce, oczy mnie bolą, upał jak w tropikach, pisać mi się nie chce, coś mi się chce robić, ale nie wiem co… eee, do dupy to wszystko.

Imprezowanie jest fajne w czasie imprezowania, ale rano jak już jest po imprezie to człowiek zadaje sobie tylko jedno pytanie: i na co mi to było? Ani się rzeczony człowiek nie wyśpi, ani nie opije porządnie, bo samochodem przyjechał (z własnej nieprzymuszonej woli, czego zresztą nie żałuje wspominając dziesięciokilometrowy spacer jakiś czas temu), a i tak niesmak siakowyś pozostaje, bo ktoś wymyślił żeby robić drinki z żurawinowej Finlandii (tej takiej do kitu nieczerwonej) i coca coli (no, ale przynajmniej wiem jak powstała cherry cola – było kiedyś takie coś, ale chyba się zbyło, bo dawno nie widziałem). No właśnie, trza by sobie jakąś colę kupić na poprawę samopoczucia. I tylko co zrobić żeby nie być takim sennym? Usnąć nie usnę, bo za gorąco. „Hitcha” sobie chciałem obejrzeć, ale za gorąco na oglądanie, a okien otworzyć się nie da, bo dopiero gorącego powietrza naleci bueee. To może choć „Hitch…hiker Guide to the Galaxy” skończę oglądać – to co prawda nie spowoduje, że będzie chłodniej, ale jako, że w całkowitym oryginale, to się człowiek skupi na zrozumieniu co do człowieka mówią, a nie będzie myślał, że gorąco.

Eeee, do dupy dzień. Nie podoba mi się. Żebym to się chociaż wczoraj nabombił, to bym wiedział czemu się tak kijowo czuję, a tak? Fakt, poszedłem spać po szóstej rano, a obudziłem się w południe, ale to nie powód żeby umierać.

NIECH KTOŚ ZGASI SŁOŃCE!!!!

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.
www.VD.pl