FINAŁ LIGI MISTRZÓW

Był właśnie u mnie trener Benitez i powiedział, że zagram od pierwszych minut. Przyznam szczerze trochę się bałem, że ten najważniejszy mecz w mojej karierze przejdzie mi obok nosa, ale na szczęście nic takiego nie miało miejsca. Uff. Trenuję solidnie od kilku dni żeby nie dać plamy i czuję, że jestem w gazie. Treningi z drużyną, a potem jeszcze samodzielne zajęcia sprawiły, że jestem w szczytowej formie – mam takie dziwne przeświadczenie, że dzisiaj pokażę na co mnie naprawdę stać.

Do meczu jeszcze kilka godzin. Myślę, że jesteśmy w stanie wygrać z Milanem. Napięcie przedmeczowe już daje znać o sobie – wolałbym już być na murawie. No, a na razie idę się zrelaksować.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.