Wdrożenie i opieka: MimasTech
Szokujące newsy!

ZŁY SAMARYTANIN

Zły Samarytanin, czyli ja. Zły, bo zły (znaczy w sensie, że wściekły, a nie, że czerpiący przyjemność z wprowadzania ślepych staruszek pod koła nadjeżdżającego tira), a Samarytanin, bo co próbuję sobie coś ściągnąć (parę bramek polskiej reprezentacji piłkarskiej, bo na większe pliki to mojej sieci nie stać) to widzę komunikat: „ściągasz 0 kb/s, wysyłasz 11 kb/s”. Ktoś na siłę chce żebym poszedł do nieba.

A tymczasem korzystając z tego, że znów nie działają mi newsy i żadne komunikatory to siedzę i oglądam filmy. „Sahara” okazała się takim sobie filmikiem, niewartym swojej reklamy. „Przygoda ma teraz nowe imię!” Taaa. Nie zauważyłem w tym fimie nic godnego uwagi i nawet Penelope Cruz była cały czas ubrana. Na nieszczęście „Blade Trinity” okazał się jeszcze gorszy. Komedię zrobili na koniec trylogii i też żal było patrzeć, choć niby było wszystko co lubię (poza nagością :) ) – pościgi, strzelaniny i fa fu. Z tego filmu, w przeciwieństwie do „Sahary”, pozostał jeden pozytyw, który za jakiś czas pojawi się w cytacie dnia. A teraz żebym już nie trafił na kolejny badziew, to obejrzę sobie coś, co na pewno mi się spodoba, bo już widziałem wczesniej i mi się bardzo podobało. Coś, czyli „Assault on Precinct 13”.

Aha! Byłbym zapomniał! Dobra wiadomość dla wszystkich moich trzech fanów! W siódmym odcinku „Oficera” zastrzelą Kruszona, a jego miejsce zajmie nowy, obiecujący policjant świeżo po policyjnej szkole. Oj będzie się działo!

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.