Wdrożenie i opieka: MimasTech
Szokujące newsy!

POCIĄGAJĄCY SMARKACZ

No i stało się – znów jestem pociągającym smarkaczem. Przyszedł długi weekend, a ja jestem chory coraz bardziej. Znaczy się to, że jest długi weekend to dla mnie akurat bez różnicy, ale zawsze to by było lepiej gdybym jednak chory nie był. W gazecie piszą, że gmina przygotowała tyle atrakcji na najbliższe dni, że może bym jakąś odwiedził, a tu trza smarkać i zataczać się na schodach podczas wchodzenia pod górę. Inna sprawa, że w samym Ogrodzieńcu przygotowana została tylko jedna atrakcja. Uwaga! Można zwiedzać Zamek! Hehe, ciekawe jak długo ją przygotowywali. Ukłoniłbym się nisko władzom miasta, gdyby ten zamek postawili od podstaw, wtedy tak, ale w sytuacji, gdy zamek można zwiedzać niezależnie od tego czy jest długi weekend, czy nie, to raczej nie ma co piać z zachwytu nad pomysłowością tego przedsięwzięcia. Innych atrakcji w Ogrodzieńcu (według gazety, a konkretnie Dziennika Zachodniego) nie stwierdzono. Może za rok jak będę zdrowy. No właśnie! Ja tu narzekam, a oni się po prostu troszczą o mnie! No jasne! Że też dopiero teraz na to wpadłem! Nic nie zorganizowali, bo wiedzieli, że będę chory, a ja się tu z nich nabijam. Cofam wszystko co napisałem wyżej.

No dobra, taki położnie chory to nie jestem, ale czuję się gorzej niż np. dwa dni temu, gdy zaczęło mnie gardło boleć. Kataru mam więcej, a i przy gwałtownych ruchach męczę się i pocę. Brrr. Na szczęście nie wykonuję żadnych gwałtownych ruchów, choć przyznać należy, że gdy się rozpędzę czasem w pisaniu na klawiaturze, to też robi się to męczące i muszę hamować. No, ale mam nadzieję, że do jutra mi już przejdzie, a to, że jest coraz gorzej to dobry znak :) Leczę się jak mogę i co tylko jest w domu to łykam – kłopot w tym, że niewiele jest. Do dupy, nie chcę być chory jeszcze bardziej! Chcę korzystać z atrakcji przygotowanych dla mnie przez gminę! A skoro już marudzę w tym akapicie to dodam jeszcze, że mi się coś z monitorem pieprzy buuu. Literki po lewej stronie ekranu są większe od literek po jego prawej stronie – bardziej rozciągnięte. Niby to nie przeszkadza, ale mierzi mnie. Widać to szczególnie, gdy np. przeciągnę okienko GG z jednej na drugą stronę. Tak jakby po obu stronach monitora była ciut inna rozdzielczość. Mam nadzieję, że gorzej nie będzie.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.