Wdrożenie i opieka: MimasTech
Szokujące newsy!

UWAGA !! – CUBE

Pojawienie się na blogu stopki z odnośnikiem do następnego bloga, wywołało w moim umyśle „science-fictionowe” myśli, które szybko ułożyły się w scenariusz, który przyznam szczerze, nie jest zbyt pomyślny dla nas, blogowiczów. Otóż przypomniał mi się pewien kanadyjski film, który swego czasu robił furorę także u nas. Nakręcony za niewielkie pieniądze opierał się głównie na świetnym pomyśle i to było jego siłą. Pamiętacie „Cube”? Dla tych, którzy nie pamiętają: był to film o kilku ludziach, którzy budzą się w zamkniętym pomieszczeniu i nie mają pojęcia jak się w nim znaleźli. Pomieszczenie to ma kształt sześciana, a w każdej ze ścian tego sześciana znajdują się drzwi, które prowadzą do wąskiego przejścia i wejścia do kolejnego pokoju o tym samym kształcie i tej samej liczbie drzwi na każdej ze ścian.

Skoro przypomnieliśmy już sobie o co chodziło w tytułowym filmie, czas teraz zastosować analogiczną koncepcję w stosunku do blogów, choć pewnie większość z Was już się pewnie domyśla do czego zmierzam. Wróćmy znów na chwilę do filmu. Otóż sześcienne pomieszczenia, w których znajdowali się bohaterowie filmu również były częścią wielkiego sześcianu o bokach 26 sześcianów x 26 sześcianów x 26 sześcianów, co w sumie dawało 17.576 sześcianów. Nie sposób nie zauważyć, że liczba blogów na Gazecie zbliża się niebezpiecznie szybko do tej liczby, a teraz dodatkowo pojawiły się na stronie głównej każdego bloga, drzwi prowadzące do bloga następnego. Na razie tylko jedne, ale kto wie, czy w miarę zbliżania się do 17.576 blogów, nie pojawią się również kolejne drzwi prowadzące do innych blogów. Czyżbyśmy stawali się częścią jakiegoś szatańskiego planu? Wszystkie znaki na niebie i ziemi na to wskazują i nie sposób się oprzeć wrażeniu, że coś jest nie tak. Jeszcze chwila, a gdy wszystko zostanie przygotowane na nasze przyjęcie…

Bo wiecie, zapomniałem przypomnieć o jeszcze jednej ważnej rzeczy związanej z filmem. Otóż niektóre z sześcianów były zaopatrzone w pułapki, które robiły gościom owych sześcianów przysłowiowe kuku. A to ich usmażyły, a to pocięły na drobniutkie kawałki, a to wysadziły w powietrze, a to otruły gazem… Idea była z grubsza jedna – gdy weszło się do sześcianu z pułapką, nie było możliwości, aby z niego wyjść żywym. No, a zadaniem uwięzionych w środku ludzi było znalezienie sposobu na poruszanie się w poszukiwaniu wyjścia tak, aby ominąć sześciany z pułapkami.

Wszystkie elementy układanki mamy więc już na miejscu. Może to tylko moja fantazja, ale kto wie czy wkrótce nie zostaniemy wessani w wirtualny świat blogów na dobre. Uwięzieni na jednej stronie bez możliwości poruszania się większej niż tej, wyznaczonej przez umieszczone wyjścia do innych blogów. Kto znajdzie wyjście na zewnątrz w tym labiryncie ten przeżyje, a kto wyjścia nie znajdzie… Zabić nas nie zabiją (oby), ale wyobraźcie sobie np., że wchodzicie na bloga z pułapką i już po kilku sekundach pojawiają się w internecie Wasze zdjęcia np. z kozą lub innym zwierzątkiem, bynajmniej nie z gatunku przyjemnych obrazków ze wsi. Brrr…

Uciekajmy póki jeszcze czas!!

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.