Archiwum miesięczne: Styczeń 2005

CZEGO PRAGNĄ CZYTELNICY

CZEGO PRAGNĄ CZYTELNICY

spotkania seksoholikówzakon czaszki i kościjessica simpson bez makijażucudaobwarzanki s seragrafit kredkiwiężniowie chińscygumy do żucia donald sprzedażnapisy do zabójcza kolacjaopalanie opalenizna pół rokuwierszyk na osiemnastkęzdjęcie marka aureliuszacarson cobra

Czytaj dalej »

DZIEŃ 125

DZIEŃ 125

„Chomik się nie czepia, że blokujesz kibel, pierdzisz, bekasz, plujesz, wracasz narąbany, idzesz pić z kolegami, nie myjesz się itp. Kobieta to przeżytek.” – Jaro

Czytaj dalej »

JESTEM Z SIEBIE DUMNY

JESTEM Z SIEBIE DUMNY

Zebrałem się w sobie i napisałem ten kawałek magisterki, który miałem napisać. Zajęło mi to co prawda trzy, a nie dwie godziny, ale przynajmniej mam już święty spokój na resztę tygodnia i nie muszę przed promotorką uciekać do marca. No znaczy się teoretycznie mam święty spokój, bo ja to taki jestem, że jak się nie mogę zebrać, to się nie ...

Czytaj dalej »

DLACZEGO?

DLACZEGO?

Dlaczego zupa pomidorowa jest pomarańczowa? Czy idąc dalej tym tropem okaże się, że zupa z pomarańczy będzie czerwona?

Czytaj dalej »

ALEŻ BYŁEM DZISIAJ STANOWCZY!

ALEŻ BYŁEM DZISIAJ STANOWCZY!

Przyszedł dziś do mnie Dropsik. Ostatnio był jakiś miesiąc temu pożyczyć płytki. Powiedział, że odda na drugi dzień – oddał za tydzień, obiecując, że wpadnie w tygodniu, to pogadamy dłużej. No i wpadł w tygodniu, bo dzisiaj. Szczegół, że po trzech tygodniach. Wylazłem do Niego na ganek.– Cześć – zagadałem pełnym zdaniem.– Mam sprawę.Aha, znowu przyszedł płytki pożyczyć. Wypożyczalnię se ...

Czytaj dalej »

DZIEŃ 124

DZIEŃ 124

„Ja swojego psa szkolę do walki dywersyjnej. Uczę go wbiegać od tyłu pod inne psy i odgryzać im jaja. Problem w tym, że muszę mu to demonstrować tak długo, aż się bestia nauczy. Na początku trochę się brzydziłem, ale już to przezwyciężyłem.” – addy

Czytaj dalej »

KRÓTKA BALLADA O ZJAWISKU FALI W SZKOLE

KRÓTKA BALLADA O ZJAWISKU FALI W SZKOLE

Zaczynał się nowy rok szkolny w liceum, a wraz z nim „tępienie kotów”. Kumpel przyniósł do szkoły woreczek mleka z zamiarem nalewania go kotom do spodeczka w celu dokonywania przez nich konsumpcji na korytarzu. Pech jednak chciał, że woreczek wymsknął mu się z rąk i całe mleko rozlało się przed jedną z pracowni. Zauważyła to nauczycielka, wytargała go za ucho ...

Czytaj dalej »

I ZNÓW FARGO

I ZNÓW FARGO

Nawaliło śniegu i leżą zaspy już od kilku dni. Lepsze to niż plucha jaka była wcześniej, a i widok z okna śliczny, szczególnie w nocy. Robią wrażenie te białe czapy na cruellowych świerkach i sosnach. Tyle, ze zimno jak w psiarni i wieje i w ogóle Syberia. Jak ja nie lubię jeździć w taką pogodę na uczelnię. A tu nie ...

Czytaj dalej »