MAGICZNE LUSTRO

Mieliście kiedyś do czynienia z magicznym lustrem? Niekoniecznie musiało mówić, żeście są najpiękniejsi na whole wide worldzie, ale miało co innego sprawiającego, ze nadawało się do mianowania go magicznym lustrem. Nie? No to żałujcie. Żałujcie, bo ja miałem do czynienia z czymś takim i zaprawdę powiadam Wam, że to całkiem fajna rzecz takie magiczne lustro. Magiczne lustro wisi w łazience u mojego kumpla, do którego czasem wpadam powymieniać się płytkami (dawno już minęły czasy kiedy w tej łazience u Niego praliśmy wspólnie śpiwór zarz… zabrudzony troszeczkę przeze mnie). A co sprawia, że lustro to jest magiczne? Ano to, że ile razy się w nim przeglądam to wyglądam fajnie 😉 Znaczy się według mojego subiektywnego odczucia tak wyglądam, bo nie prosiłem nikogo do tej pory o weryfikację tej opinii. Jakby nie było podobam się sobie w odbiciu w tamtym lustrze i gdybym był dziewczyną, to chętnie bym na siebie poleciał. Miałem do czynienia z wieloma lustrami, ale to u tego kumpla jest niepowtarzalne i już. W innych lustrach czasem też fajnie wyglądam, ale częściej wyglądam gorzej niż fajnie. Na przykład w moich lustrach najfajniej wyglądam przez te parę dni pomiędzy całkowitym nieposiadaniem zarostu, a posiadaniem za dużego tego zarostu. W okresie pozostałym wyglądam kijowo niestety. A w magicznym lustrze niezależnie od okresu wyglądam fajnie. Takie lustro to skarb!

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.