Wdrożenie i opieka: MimasTech
Szokujące newsy!

CZY JA JESTEM DZIWNY?

Wszyscy, wszędzie stukają o Świętach (wyjątki potwierdzają regułę), a ja wysyłam jęki z czeskich pornosów, ewentualnie piszę o długości członka. Stąd moje rozpaczliwe pytanie z tytułu :) Według mnie dziwny nie jestem, ale widział to ktoś kiedyś żeby megaloman mówił o sobie źle? Tak więc zwracam się do osób postronnych z pytaniem o mój stan umysłu. Jeśli wejdziesz między wrony musisz krakać jak i one? „Nie wydaje mnie się”. A przynajmniej nie teraz – kilka dni przed Świętami.

No bo co ja poradzę, że nie czuję się świątecznie? Niby u sąsiadów płoną już lampki na „podwórkowych” świerkach, niby u mnie w domu parę świątecznych akcentów też jest (bilans w osobnej notce jak już wszystko co świąteczne będzie na swoim miejscu), a i choinka stoi za mną jak wiadomo, ale ja tego jakoś nie zauważam. Wiem, że jest, ale jakby tak w zupełnie innym wymiarze. Wymiarze, który nie jest moim wymiarem. Nie żebym miał jakiegoś doła czy ochotę na „nicnierobienie” z nieszczęścia, ale po prostu nie czuję się świątecznie. Dla mnie to zwyczajny dwudziesty, zwyczajnego miesiąca. Wszyscy piszą o Świętach, świątcznych zakupach, świątecznych porządkach, świątecznych wypiekach, świątecznych piosenkach, świątecznej atmosferze, świątecznym wystroju sklepów… buuueeee. Zaraz zacznę dostawać świąteczne kartki (może już dostałem, nie sprawdzałem).. Nie zrozumcie mnie źle, lubię takie dostawać, bo to miłe, ale sam nie mam zamiaru pisać żadnych, a już na pewno nie sam z siebie. A już na pewno się nie obrażę jak ktoś o mnie zapomni. No taki jestem i już. Walnę tu jedną ogólną, świąteczną kartkę i to wszystko. A może nawet i to nie.

Święta zawsze przychodzą i zawsze przemijają szybciej niż mrugnięcie. W tym roku chyba nawet nie zauważę ich przyjścia. Raz na wozie, raz nawozem – tak bywa, więc uzbrojony w tę wiedzę nie martwię się, że świąteczny wymiar w tym roku nie jest moim wymiarem. Za rok, za dwa, za trzy, może za dziesięć pewnie będzie lepiej więc cóż się tu zamartwiać. No i stąd na moim blogu o penisach i o czeskim porno. Choć to też akurat nie jest do końca mój hehe wymiar…

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.