PŁYTA PEŁNA HITÓW

Kiedyś nam się nudziło z kolegą addym:

addy:
Była taka piosenka „Que sera, sera”. Po polsku to pewnie „Kum twarogu, twarogu”. Tak myślę.

Quentin:
To chyba z tej samej płyty co „Hej Żydzie”.

addy:
Dokładnie. Było tam jeszcze „Niech żyje bar” – też znany kawałek.

Quentin:
Czwartym trackiem na tej płytce była klasyczna „Mama żmija”.

addy:
A potem klasyczny song – „Samochód Biografa”.

Quentin:
Następnie dramatyczna piosenka o zjadanej właśnie dziewczynie „Dziewczyna szamana”.

addy:
I piosenka jakiejś jąkały „Jakajakaja”.

Quentin:
Kolejny track to remix powyższej piosenki „Jajka ma Kayah”.

addy:
Nie zapominajmy o piosence dedykowanej początkującym krawcom: „Przyszyj to sam”.

Quentin:
I o nieśmiertelnym przeboju Czerwonych gitar, ulubionym przez transwestytów: „Anna Marian”.

addy:
Warto też pamiętać o hymnie optymistów „Nie kracz Ewka”.

Quentin:
I o głównym hymnie zoofili: „Jak dobrze nam zdobywać kury”.

addy:
Tudzież o piosence o hiszpańskich impotentach „Mów mi El Zwis”.

Quentin:
A potem piosenka młodych grabarzy „Nie kopać w taką noc to grzech”.

addy:
I „Chomik na biegunach”, piosenka dla… eee… Nieważne.

Quentin:
Dalej „Mom na lizak”, piosenka dla zadowolonych z kieszonkowego dzieci.

addy:
Niezły był też hymn oddziałów szturmowo-desantowych „Na spadochronie”.

Quentin:
Podobnie jak i piosenka miłośników przestarzałych narzędzi rolniczych „Twoje radło”.

addy:
Ta składanka cieszyła się tak dużym powodzeniem, że wkrótce wypuszczono część drugą, m.in. z piosenką z soundtracku do „Nocy żywych trupów” pt. „Mój kawałek od nogi”.

Quentin:
A tak. Pamiętam dobrze, gdy kupiłem drugą część. Tam też było pełno nieśmiertelnych hitów. Na przykład hymn kynologów „Sam pcham psisko”.

addy:
Jak również kawałek Natalki dedykowany wszystkim piwoszom „Brzuszek piwuszek”.

Quentin:
Zaraz po nim była piosenka śpiewana przez Beatę Kozidrak „Józek nie daruję ci tej kozy”. Znów o sodomii.

addy:
Był tam też fajny kawałek o studentach, śpiewany przez Lady Pank: „Make me xero”.

Quentin:
Budka Suflera za to dała czadu piosenką o zmęczonych życiem „Bal wszystkich śniętych”.

addy:
Mi się jednak bardziej podobała piosenka Urszuli „Basen” poświęcona ciężkiej pracy pielęgniarek w państwowych szpitalach.

Quentin:
Wszystkie były fajne. A co powiesz o słynnym przeboju Ritchie Valensa „Lumumba” o pierwszym premierze niepodległej republiki Konga? *

addy:
Osobiście jednak wolę numer Piersi „Smaruj mnie” o perwersyjnym seksie z wykorzystaniem masła czekoladowego.
 
Quentin:
A w ogóle ta płyta kończy się jedną z najlepszych piosenek o katarze. To kultowe już „Don’t śpik” zespołu No Doubt. No i w sumie dobrze, że wyszła trzecia część tej składanki, bo znów było co słuchać. Pamiętasz jakieś kawałki z trzeciej części?

addy:
Właśnie znowu jej słucham. Muszę przyznać, że jest bardzo fajna, a już pierwszy kawałek jest odjazdowy. To „Są bi” The Cranberries – piosenka o dwóch biseksualnych przyjaciółkach.

Quentin:
A więc to prawda co pisali w reklamie: „jest w każdym domu”. U mnie też jest. Piszę te słowa słuchając piosenki opowiadającej o występach Jima Carreya na Antarktydzie i na Arktyce. „Komik na Biegunach”.

addy:
Oczywiście, płyta znalazła miliony nabywców i chodzą słuchy o kolejnej części tego cyklu. Ale, ale… Zatrzymajmy się jeszcze na ostatnim krążku i wysłuchajmy przepięknego kawałka The Beatles o nienasyconych żarłokach pt. „Jeszcze dej”.

Quentin:
Ależ oczywiście, że na nim się zatrzymajmy. Jest tam tyle pięknych kawałków, a wśród nich piosenka o skradzeniu samochodu prezesowi Lecha Poznań, Ryszardowi Dolacie. Piosenkę wykonuje zespół Bajm, a jej tytuł to „Piechotą Dolata”.

addy:
Niezły jest też numer Aerosmith – celna krytyka beznadziejnego stanu dostępu do internetu w Polsce, wysokich cen, a przede wszystkim kiepskich łącz i niskich transferów: „Ping”.

* W części następnej, czy tego chcecie czy nie, bedzie o filmach.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.
www.VD.pl