Wdrożenie i opieka: MimasTech
Szokujące newsy!

OGRODZIENIEC, 16:59 PO POŁUDNIU

Fargo trafił szlag. Gdyby bracia Coenowie posłuchali mojej rady i przyjechali kręcić swój film właśnie tutaj to by się na pewno z deka zdenerwowali, a potem mi zapowiedzieli, że nie mam czego szukać w Hollywood, już oni o to zadbają. Szczęściem do niczego takiego nie doszło i droga przed fabryką snów stoi przede mną otworem. Ale się cieszę! Noo, ale odbiegam jak zwykle od tematu, którym było zdziwienie z widoku jaki dziś zastałem za oknem zaraz po obudzeniu. Gdy kładłem się spać było biało, wszędzie biało, a gdy się obudziłem to białe były tylko ściany w moim pokoju. Wszystko inne było w miarę zielone lub szare w zależności od faktury jesiennego podwórka. I nawet za dużo kałuż nie było. Cuda wianki!

A teraz coś mnie tknęło i wyjrzałem za okno. Znowu Fargo. Hmm, może mi się śnił ten cały dzisiejszy dzień? Byłoby dobrze. Byłoby dobrze dlatego, bo dziś dowiedziałem się czegoś niezbyt wesołego. Otóż niemili ludzie w Urzędzie Miasta znowu dybią na moją sieć. Sami mi ją udostępnili, a teraz znowu coś spiskują tak samo jak rok temu kiedy skutecznie na ponad pół roku mnie odłączyli bez wyraźniejszego powodu. Znaczy powód był, ale wina leżała po ich stronie. No, ale po co się przyznawać do błędu skoro można po cichu wszystko załatwić. Tym razem przyczepiła się do mojej sieci jakaś baba ze wsi pracująca w UMie, której nawet nie znam i która nie zna mnie. Wszystko przez to, bo nie płacę za tą sieć. Powiecie „I dobrze dziadowi”, ale ja bardzo chcę płacić za sieć tyle, że mi rachunków nie przysyłają. Od lipca. A czemu nie przysyłają? Bo UM nie może współdzierżawić sieci innym i nie wiedzą jak to zaksięgować. Wolą więc za darmo mi udostępniać sieć. Znaczy się woleli, bo ww. księgowa się zaczęła czepiać. No i teraz cholera wie co będzie dalej. Jutro mam gadać z jakimś prawnikiem, który ma wymyślić sposób na obejście tego wszystkiego. Koncepcja jest taka, że będę płacił miesięczny abonament za… korzystanie z usług ksero. A ja jestem pewłen obaw. Już widzę jak prawnik mówi, że nic się nie da zrobić i znów mnie odetną. Tak więc gdybym zniknął nagle i bez słowa to już wiecie dlaczego. Choć mam nadzieję, że nie zniknę. No o mam nadzieję, że ta notka nie dołoży do pieca, choć znając moje (nie)szczęście…

Nic ciekawego się poza tym nie dzieje. Aż dziw, taka cisza i spokój. A mnie się nic zresztą nie chce – nawet nowych filmów dodawać do spisów co jest moim ulubionym zajęciem. Nie mówiąc już o tym, że mi się oglądać nic wciąż nie chce. Czekam z zapartym tchem na Krzynówka w Lidze Mistrzów. Wreszcie się TVP1 zlitowała nade mną.

No i zimno mi strasznie. Siedzę przy kompie, a komp koło okna jest. Okno stare i niespecjalnie szczelne – wieje mi chłodem po nogach. Nic nie daje to, że pod oknem jest kaloryfer, który daje ile fabryka dała. Jak głupi w polarze przed kompem siedzę, co jest normalne, gdy się nie pali w centralnym. No, a teraz się pali. Przydałby mi się ktoś, kto by mnie ogrzał.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.