KRÓTKA BALLADA O BILARDZIE

Od jakichś trzech lat przy każdej możliwej okazji gramy z kumplem w bilarda. Liczymy przy tym skrupulatnie wynik, który zapisany mam w zegarku co by nam się nie zapomniał. Pewnego dnia graliśmy sobie partyjkę, a tu przychodzi dwóch gości i pyta się ile jescze partii będziemy grali. Powiedzieliśmy zgodnie z prawdą, że jeszcze dwie. Goście przytaknęli głową i już mieli wychodzić, gdy jeden z nich pyta z ciekawości:
– Kto wygrywa?
– Ja – zgłosił się kumpel.
– A ile?
– Łukasz…
Spojrzałem na zegarek i mówię:
– 207- 156
Facet popatrzył na nas ze zdziwieniem i wystękał:
– Kurwa, to ile wy już tu gracie?

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.