DLA ZAGOTOWANEJ BAJKI

Marek puka do drzwi mieszkania Sylwii.

M: Otwórz drzwi Sylwiu.
S: Kto tam?
M: To ja, Marek.
S: Wejdź proszę.
M. Dzięki. Wyglądasz wspaniale i pięknie.
S: Wiem. Zawsze wyglądam wspaniale i pięknie.
M. Masz rację.
S. Co cię do mnie przywiało?
M. Nie udawaj.
S. Chcesz się kochać?
M. Oczywiście. Inaczej bym nie przychodził.
S. Spoko. Ja się tylko zastanawiam co by na to powiedziała twoja żona?
M. Marta nic nie wie.
S. A jeśli się dowie?
M. Nawet o tym nie myśl!
S. Wejdź dalej.

Wchodzą do pokoju. Marek siada na przeciwko Sylwii.

S. Chcesz pogadać, czy…
M. Cóż, możemy pogadać.

Sylwia zakłada nogę na nogę.

M. Widzę, że jesteś jak Sharon Stone – nie przepadasz za noszeniem majteczek.
S. I tak byś je ze mnie zdjął. Nie podobam ci się taka?
M. O czym ty mówisz? Wiesz, że szaleję za twoimi rudymi włoskami. Jaki mają dzisiaj kształt?
S. Przycięłam je w małe serduszko. Miałam nadzieję, że przyjdziesz. Nie było cię u mnie już dawno.
M. Miałem dużo pracy. W naszym mieście grasuje morderca. Zabił już trzy osoby.
S. Zapomnijmy o tym.
M. Może rozbierzesz się dla mnie w ten specjalny sposób. Mam na myśli striptiz.
S. Czemu nie. Lubię to robić dla ciebie. Od czego zacząć?
M. Pokaż mi swoje piersi. Lubię na nie patrzeć.
S. Bo są warte aby na nie patrzeć.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.