[„VULGAR”]

Wyst.: chyba cała obsada „Sprzedawców” z wyjątkiem Randalla. Dante w roli głównej, obok niego przez parę minut także Kevin Smith i Jason Mewes
Reż.: Bryan Johnson
Ocena: 3+(6)

Willowi się nie układa. Zamieszkuje kiepskie mieszkanko, ma „menelowatych” sąsiadów, posiada wiecznie niezadowoloną matkę, która wyśmiewa wszystkie jego próby dorosłego życia i „niszczy” go za każdym razem, gdy odwiedza ją w domu spokojnej starości, a także niedochodową pracę – występuje na kinderbalach jako clown Floppy. Zresztą niezbyt rozchwytywany clown – wobec czego jego ciągłe kłopoty z gotówką. Aż w końcu postanawia nieco zmodyfikować charakter swojego zawodu. Wkrótce okaże się, że już pierwsze drzwi do których zapuka zmienią jego życie. A raczej ci, którzy czekają na niego za tymi drzwiami.
Dziwny film. To co napisałem w linijce „obsada” sugerowało by, że w jakiś sposób podobny jest do „Sprzedawców”, ale poza obsadą właśnie, raczej trudno znaleźć dla nich wspólny mianownik. Bo „Sprzedawcy” to swego rodzaju arcydzieło, a „Vulgar” to jedynie zwykły film próbujący robić wrażenie nierzadko brutalnymi scenami i gorzkim opisem rzeczywistości. Brak tu błyskowtliwych dialogów, dobrej gry aktorskiej, a jedyne co mamy to opowiadana historia i ciekawość tego jak to się wszystko skończy. Sama historia zresztą dość niespójna i chaotyczna, bo tak po prawdzie to wyżej zapowiadane zdarzenie właściwie nic nie zmienia w życiu bohatera (choć wydaje się, że zamiar twórców był wręcz przeciwny, ale kto ich tam wie), a u widza, szczególnie tego wrażliwego, może jedynie zmienić zawartość jego żołądka. No, ale muszę uczciwie przyznać, że nie skończyło się to wszystko tak jak myślałem więc niech mu bedzie, że mnie trochę zaskoczył. Poza tym nie lubię niezdecydowanych filmów, a ten był hehe zdecydowanie niezdecydowany. Bo ani to czarna komedia, ani thriller, ani film psychologiczny… ani ani… Nie wiadomo co to. No i cały czas czekałem aż główny bohater stwierdzi, że dziś nie powinno go tu nawet być. Ale się nie doczekałem.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.