PIORUNUJĄCY DEBIUT!!

gambit (1:25)
jakbysmy zrobili ku***ko nudny film o nudzie, to czy krytycy mogliby go zj**ac?

Quentin (1:26)
krytycy z definicji wszystko mogą zj**ać

gambit (1:27)
ten by chwalili – ze tego jeszcze nie bylo, ze nowatorski, ze jest ladnie nakrecony

Quentin (1:27)
żeby nie było, że nic tego filmu jeszcze nie mamy to zacznę pisać scenariusz: Z ROZJAŚNIENIA… tyle, dobry początek już jest

gambit (1:28)
potem ewentualnie dwoch facetow moze grac w szachy – beda o tym pisac jako o filmie, ktory powoli dawkuje napiecie… jak w „Solaris”, czy „Thin Red Line”

Quentin (1:29)
dodajmy szczyptę ekstrawagancji – grają siedząc na kiblach

gambit (1:30)
jak Vincent Vega – takie odwolanie podchodzi pod postmodernizm

Quentin (1:31)
nasz film będzie początkiem nowego nurtu – pisuaryzmu

gambit (1:31)
same szachy powinny byc w nietypowych kolorach

Quentin (1:31)
żółte i brązowe jako oczywiste odwołanie do kału i moczu

gambit (1:31)
mozemy wprowadzic tez troche pisuarowego humoru

Quentin (1:32)
i osobę niewidomego Dziadka Klozetowego, który zaplątał się w papier toaletowy i tańczy w ciemności

gambit (1:32)
to jest film, ktory sami bysmy chcieli obejrzec – tylko takie bedziemy krecic

Quentin (1:32)
oczywiście, to podstawa… zatem w telewizorze na ścianie będzie leciał jakiś pościg samochodowy

gambit (1:33)
Dziadka Klozetowego widze troche jak Barcisia w Dekalogu… tudziez Murzyna w serii „Final Destination”

Quentin (1:33)
Barciś z Dekalogu bardziej pasuje do naszego nudnego filmu o nudzie… i jak Silent Bob wygłosi tylko jedno, za to najważniejsze w całym filmie stwierdzenie: „Panowie, skończył się papier toaletowy”

gambit (1:35)
brakuje mi tu dobrego twista

Quentin (1:35)
hmm

gambit (1:36)
wiesz, twist moze podchodzic pod tanie rozwiazanie

Quentin (1:36)
ale chyba pojęcie twista się kłóci z ideą nudnego filmu o nudzie

gambit (1:36)
nie wiem, czy jest sens forsowac tego typu zakonczenie… ten twist powinien totalnie wynudzic widzow

Quentin (1:37)
dla lepszego efektu grając w szachy mogą rozmawiać o ostatniej partyjce golfa, którą rozgrywali dwa dni temu

gambit (1:37)
golf jest troche za bardzo ekscytujacy, moze o ujezdzaniu i o niuansach treningu koni

Quentin (1:38)
no więc tym twistem będzie to, że jeden z graczy w połowie partii wyjdzie i już nie wróci… na grupach dyskusyjnych będą niekończące się dyskusje o tym, kto by wygrał tą partię… a ktoś się nawet poświęci i odwzoruje ustawienie figur na planszy podając setki możliwych zakończeń

gambit (1:38)
z pewnoscia wyjdzie na to, ze takie ustawienie figur nie jest do uzyskania w rzeczywistosci… beda sie jeszcze zastanawiac co sie stalo z nieobecnym szachista… a drugi bedzie po prostu czekal i patrzyl sie w plansze – piekne nawiazanie do „Czekajac na Godota”

Quentin (1:40)
i wtedy wchodzi ten Ślunzak i rzuca słynną kwestię: „Godota, że czekata na Godota?”

gambit (1:41)
humor sytuacyjny, very well

Quentin (1:41)
tak i jeszcze śledztwo wykaże, że było za dużo pionków w kolorze kału, bo aż dziewięć

gambit (1:41)
moze troche slapsticku, walki na figurki, albo cos w ten desen? tyle, ze to jest czysta akcja… wiec nakreci to ten pan od „Quo Vadis”

Quentin (1:42)
to może jakaś commedia dell’arte żeby było widać, że czerpiemy garściami z każdego możliwego źródła… nasz film musi być bowiem naszą wizytówką

gambit (1:43)
no i tu sie wlasnie juz wyklarowal postmodernizm w pelni, pytanie czy taki a’la Greenaway, czy bracia Coen

Quentin (1:44)
a’la Coen myślę – to bardziej trafia i do krytyka i do widza

gambit (1:44)
niech wiedza, ze troche tych filmow widzielismy, Predator powinien mignac

Quentin (1:44)
będzie scena z Predatorem.. nie, z Obcym! Przyjdzie się wylać. Da pieniążek, podejdzie do pisuaru, siknie… i pisuar się stopi… wylecą z niego siki… turpizm w czystek postaci

gambit (1:46)
nie wiem, czy nie za duzo pisuarow zuzylismy w tym filmie, czy jest uzasadnienie dla takiej ilosci pisuarow?

Quentin (1:47)
pisuary muszą być, żeby nas uważni widzowie nie posądzili o brak realizmu! bo potem w Goofs na IMDB będzie: w normalnym kiblu na dworcu powinno być osiem pisuarów, a tu były tylko trzy

gambit (1:48)
a w trivia, ze jeden z pisuarow zostal wykrecony z domu rezysera… najwiekszym problemem sa dialogi, nie wiem, czy nawiazanie do filmu niemego nie przycmi w recenzjach innych odniesien

Quentin (1:48)
zrobimy tak, że zamiast na ekranie miały by się pokazywać nieruchome tablice z napisami to po prostu każdą taką tablicę będzie wnosiła inna znana filmowa postać

gambit (1:48)
special guesty!

Quentin (1:48)
Głowa Alfreda Garcii, Wschód Słońca z „Before Sunrise”…

gambit (1:49)
o, very artsy… mozna paru takich guestow je***ąć na plakacie niczym Seagala w…

Quentin (1:50)
tak na zasadzie „Wroga publicznego” co w obsadzie jest Gabriel Byrne, Jason Robards i Stuart Wilson, a w sumie grają z pięć minut

gambit (1:50)
chcialbym, zeby to trwalo dokladnie 66 minut i 66 sekund

Quentin (1:50)
i ujęcia czarno-białe przeplatane z kolorowymi… każde po 6 minut z ułamkami sekund

gambit (1:51)
nielinearna narracja

Quentin (1:51)
środek na początku, początek na końcu, a koniec nigdzie, bo bez końca… taki niekończący się loop

gambit (1:52)
a teraz cos dla lowcow wpadek, ktorzy ogladaja dvd klatka po klatce… kilkadziesiat wtraconych ujec kartek, ktore zloza sie na opowiadanie i rzuca nowe swiatlo na caly film

Quentin (1:53)
i obowiązkowe mignięcie głowy Gwyneth Paltrow w dwóch klatkach, które da początek dyskusjom nad romansem jej z jednym z graczy, które ucichną 20 lat później, gdy przyznamy w wywiadzie, że Gwyneth była Replikantem

gambit (1:54)
ja juz mysle o zdjeciach – calosc obowiazkowo na vhs, niech to kreci ktos z padaczka

Quentin (1:55)
aktorzy sami będą trzymać oświetlenie i mikrofony

gambit (1:55)
i zadnych rekwizytow… aktorzy beda grali figury szachowe i wystapia we wlasnych ubraniach

Quentin (1:55)
i żadnych ujęć po więcej niż pięć sekund… minimalizacją figur szachowych zajmą się spece od hobbitów

gambit (1:56)
film nie moze kosztowac wiecej niz piec dolarow tylko takie wygrywaja na sundance

Quentin (1:57)
przy czym na soundtracku coś dla każdego: 2pac, Caruso, Ella Fitzgerald.. same trupy żeby nie było kłopotu z prawami autorskimi… Presley, Morrison, Jackson… ten ostatni w ramach wyrafinowanego żartu

gambit (1:58)
niech to wszystko bedzie w formacie midi – tak zobrazujemy smieci popkultury… Morisson nie byl prawdziwy, 2Pac tez nie… Presley w Las Vegas – to bylo cos!… w muzyce chodzi o to, czy jestes prawdziwy

Quentin (1:59)
te wszystkie teorie spiskowe dziejów będzie wygłaszać gadająca głowa z telewizora na przemian z wyścigami i relacjami z losowania Lotto

gambit (2:00)
komisja z Lotto wprowadzi elementy horroru… i surrealizmu

Quentin (2:00)
to będzie wizualizacja myśli gracza, który pozostał na kiblu i czeka aż wróci jego przeciwnik… tak, komisja będzie jak lalki na sznurkach

gambit (2:01)
i tak wszystko bedzie metafora naszego zycia… generalnie kazdy film jest o milosci, przyjazni i poswieceniu

Quentin (2:02)
nasz będzie o poświęceniu miłości dla przyjaźni… oczywiście tylko w warstwie obrazkowej, bo to film dla ludzi potrafiących czytać między klatkami

gambit (2:03)
warstwy nie sa istotne, gdyz film bedzie funkcjonowal jak filmy Lyncha – liczy sie to, co wyciagnie podswiadomosc… ale calosc stanowi zupelnie nowa jakosc

Quentin (2:04)
i w tym tkwi siła tego filmu – niezależnie jakiego reżysera jesteś fanem, znajdziesz tu coś dla siebie

gambit (2:05)
nie wiem jak sobie poradzimy bez komiksowego superbohatera

Quentin (2:05)
Dziadek Klozetowy walczący z rolką papieru toaletowego ubrany będzie w niebieską koszulkę z literką S jako metafora zwycięstwa ślepej wiary w zwycięstwo nad otaczającym Cię papierowym światem bez żadnych wartości

gambit (2:05)
mnostwo drog interpretacji

Quentin (2:06)
tak, te drobne szczegóły układające się w całość: zastygłe w bezruchu na wysokości kostek spodnie głównego bohatera, sedes w kształcie grzyba atomowego

gambit (2:07)
moze interpretacje filmu dac zamiast napisow koncowych, ktore i tak beda na poczatku idac od strony prawej do lewej, a nie z gory na dol jak na ogol, czy z gory do dolu jak u Finchera w seven, czy w nieodwracalne?

Quentin (2:07)
ewentualnie napisy przeczyta Krystyna Loska

gambit (2:08)
Krystyna Loska powinna wdac sie w dialog z Tomaszem Knapikiem

Quentin (2:08)
a napisy swoją drogą.. tak, to najlepsze rozwiązanie… a Jarek Łukomski będzie na żywo tłumaczył ich dialogi

gambit (2:09)
ale widze tu raczej pare Torbicka-Sobolewski, ktora zaspoileruje juz na wstepie co sie tam tylko da zaspoilerowac – to wyzwanie

Quentin (2:09)
wszystko zależy od tego czy zgodzą się wystąpić za darmo, ale pomysł Torbicka – Sobolewski przedni!… co cameo to cameo!

gambit (2:10)
u Allena kazdy gra za darmo… u nas beda grali znajomi, wiec musimy ich poznac… film nakrecimy w garazu kamera, ktora dostales od ojca na 8 urodziny

Quentin (2:12)
część taśmy się spali w wyniku czego spód obrazu będzie okopcony

gambit (2:13)
spali sie, ale nie za duzo, zeby na Director’s Cuta strarczylo i na niepublikowane sceny w dziesieciu kolejnych reedycjach dvd

Quentin (2:14)
zrobimy pierwszy w świecie Writer’s Cut, Cinematographer’s Cut i Scissors’ Cut

gambit (2:15)
swoja droga to juz widze Cie u Wojewodzkiego

Quentin (2:12)
wywiad siedząc na kiblach… fala popularności przetoczy się przez cały świat… Ty wystapisz w Pegazie

gambit (2:13)
na Oscary pojdziemy w strojach polarnego misia a’la zakopane… to bedzie taka wizytowka dla ludzi zachodu, ze z polski jestesmy i znak, ze obaj kochamy bjork i jej sukienki

Quentin (2:14)
przed przemwóieniem pociągniemy obowiązkowy łyk wódeczki dla dodania sobie otuchy…

gambit (2:15)
nie wiem na czym postawimy ogoreczki – ostatnio oscary trzeba bylo w powietrzu trzymac…

Quentin (2:15)
a potem i tak nas znienawidzą, bo wywnioskują, że wiedzieliśmy, że najwięcej Oscarów dostanie nowy film Annauda: „Grizzly”

gambit (2:16)
wplacza w kolejna afere z przeciekami wewnatrz akademii

Quentin (2:16)
jakoś sobie poradzimy.. poza tym chciałbym żebyśmy byli pierwszymi w historii Oscara uhonorowanymi, którzy na wizji zjedli kanapkę z selerem… ja odmówię przyjęcia Oscara, Ty weźmiesz obydwa, podejdziesz do Mela Gibsona i naplujesz mu w twarz

gambit (2:17)
nie boisz sie, ze okazja zjedzenia kanapki z selerem moze nam sie juz wiecej nie trafic?

Quentin (2:17)
nie, w końcu nasz następny film wezmą pod swoje skrzydła Weinsteinowie

gambit (2:17)
to moze w ogole nas z video puszcza… powiemy, ze nas cofneli na granicy

Quentin (2:18)
ewentualnie nagramy nasze wystąpienie z repliki statku kosmicznego i powiemy: chcielibyśmy z wami być, ale własnie promujemy nasz film w bardzo odległej galaktyce

gambit (2:19)
z Lucasem lepiej nie zadzierac, nie wymowisz E, a juz bedziesz mial na glowie prawnika

Quentin (2:20)
tym zdobędziemy sławę – będziemy pluć w twarz możnym filmowego biznesu!

gambit (2:21)
Weinsteinom odmowimy, Miramax juz nie jest trendy po ostatniej wpadce „Wzgorza nadziei”

Quentin (2:21)
dla Revolutions Studio jestesmy zbyt nudni… więc może New Line Cinema?

gambit (2:22)
New Line Cinema ma ladne logo, wchodze w to… w koncu to tylko dystrybucja… film bedzie z 2004 roku, a dostanie oscara w 2006

Quentin (2:20)
zresztą, poczekamy kto da więcej… licząc pieniądze podczas wywiadu będziemy mówić, że nie zrobiliśmy filmu dla szmalu

gambit (2:21)
wszystko oddamy na biedne dzieci z Bocznicy

Quentin (2:21)
a 2007 nam odbiorą Oscary – wyjdzie na to, że znamy się z Polańskim i nas oskarżą o pedofilię

gambit (2:22)
bedziemy w tych kolorowych magazynach, co mnie cieszy, bo moja babcia to czyta

Quentin (2:22)
cholera, może więc nie kręćmy tego filmu? dla x-muzy to byłby cios, ale przynajmniej my będziemy normalni

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.