O „GWIEZDNYCH WOJNACH”

gambit (11:21)
BTW „Powrot Jedi” gladko lyknalem, chyba tylko ja lubie Ewoki

Quentin (11:21)
ja nie mam nic do Ewoków tylko, że film jest zwyczajnie nudny

gambit (11:23)
nudny to imho nie, natomiast strasznie infantylny… ale „Nowa nadzieja” tez byla infantylna i tylko „Imperium…” sie broni

Quentin (11:23)
dawno nie oglądałem, ostatnia próba oglądania Powrotu skończyła się po 40 minutach… dawno nie oglądałem całości w ogóle

gambit (11:26)
w jedynce strasznie przeszkadzaja mi dwie rzeczy: „mamy plany gwiazdy smierci, moze znajdziemy w nich slaby punkt” i za chwile „znalezlismy slaby punkt, jak sie odpowiednio je***ie, to cala wyleci w powietrze

Quentin (11:27)
poza tym Imperium też ma plany Gwiazdy śmierci czemu oni nie szukali słabego punktu… no i czemu słaby punkt był praktycznie na powierzchni Gwiazdy smierci

gambit (11:27)
po co oni tak to w ogole skonstruowali

Quentin (11:28)
technologia kosmiczna a jednej dziury nie mogli zatkać

gambit (11:28)
w „Powrocie Jedi” to juz tych smiesznostek uzbieralo sie grubo ponad miare, ale do Imperium nie mam zastrzezen

Quentin (11:29)
musiałbym poszukać… ale mi się nie chce

gambit (11:29)
a do calej sagi m.in. kwestie „Obi-Wan cie dobrze wyszkolil”… pieciu minut go nie szkolil

Quentin (11:29)
nie no, trochę razem lecieli Sokołem

gambit (11:29)
w ogole nie wiem, kiedy ten Luke sie nauczyl tym mieczem machac

Quentin (11:29)
na Sokole do niego strzelała kulka poza tym miał predyspozycje po ojcu

gambit (11:30)
tak, wez sobie godzine tenisa i wygraj US Open… predyspozycje do mocy tak, ale do walki wrecz?

Quentin (11:30)
czysty talent, coś jak ten matematyk z Indii co o nim w Good Will Hunting mówili

gambit (11:30)
takich rzeczy sie nie dziedziczy, a Vader od kilkudziesieciu lat nic innego nie robil

Quentin (11:30)
moc kierowała dłońmi Luke’a… coś a’la Duch Święty Janem Apostołem

gambit (11:31)
a dlaczego nikt Yody nie zabil, sa jakies wytlumaczenia? ukrywal sie, tak?

Quentin (11:31)
za mały był – ciężko było go trafić, bo teoretycznie powinni od razu go pie***ąć zakładając, że miecz miał proporcjonalny do swojego ciała… poza tym pewnie koledzy jego przeciwników se jaja robili: „Celuj w uszy! Celuj w uszy!”, a nie ma to jak lekceważenie przeciwnika

gambit (11:32)
hehe, nie lekcewaz potegi mocy!… miecz mial normalny, widzielismy w „Ataku Klonow”

Quentin (11:32)
no właśnie z tym mieczem to tak dziwnie, bo różnie to widać w Ataku Klonów… przecież zwyczajnym to by nie mógł władać swobodnie, a jak by mu dali proporcjonalny to by go zaraz zaciukali… nie pamietam, z Dooku chyba walczył.. Chris Lee jest wysoki

gambit (11:33)
tak, Lee ma ponad 1.90 swobodnie… ale Yoda skacze, wymachuje lapkami i w ogole

Quentin (11:34)
no właśnie, Yoda jest taki piskorz… na moje oko poszukiwacze wpadek filmowych w scenie tej walki by wynaleźli z 10 długości miecza Jody

gambit (11:35)
w ogole ten caly konflikt z imperium wydaje sie strasznie lajtowy i latwy do rozwiazania… k***a, ile rebelii z Lukiem to zajelo, ze dwa tygodnie, z miesiac? Rok to maks, bo sie na Hoth obijali

Quentin (11:36)
i to z wiejskim chłopakiem od wideł i gnoju!

gambit (11:36)
jakby sobie nimi Imperator dupy nie zawracal, to by nie przegrali

Quentin (11:36)
wiesz oni się tam wszyscy Vadera bali i to paraliżowało zapędy imperium

gambit (11:37)
no wlasnie, jak mozna pracowac pod taka presja

Quentin (11:37)
jakoś żadna „rewolucja” pod okiem silnego lidera nie przetrwała – Stalin, Hitler… w końcu wszystko pierd***ło… a tu to było jeszcze gorzej, bo wystarczyło, że Vader się skupił… Stalin musiał wysyłać jakichś siepaczy, można się było ukryć

gambit (11:38)
skad ten Imperator sie wzial, zaloze sie, ze krecac pierwsza czesc Lucas nie mial go nawet w planach

Quentin (11:38)
to tak samo jak z tym, jak mu tam… Boba Fettem… w Klonach główna postać niemal… znaczy ojciec jego bardziej

gambit (11:39)
On, bo to klon

Quentin (11:39)
na bank tak nie miało być… tylko fani lubili Boba to stąd się wzięło to wszystko i mnie było głupio Klony oglądać, bo nie kupowałem głównego bohatera

gambit (11:39)
oczywiscie, ze nie, mignal w Imperium ze dwa razy, fani go pokochali, wiec juz w Ataku Klonow zapelnial kina

Quentin (11:40)
bohatera, który taki nieszczęśliwy, ojca mu zaj***li etc. będzie się mścił

gambit (11:40)
W Powrocie Jedi zginal szybko

Quentin (11:40)
a tu wiadomo, że go wrzucą do jamy i po herbacie i to nawet nie zginie tylko go będą trawić ileśset lat

gambit (11:40)
Ta jama tez jest fajna – potwor trawi tysiac lat, wow ale czlowiek zyje tylko kilkadziesiat, a bez picia tydzien

Quentin (11:41)
no chyba że się wyczołga w epizodzie 7 co wydaje mi się, że Lucas by był w stanie sprzedać na ekranie

gambit (11:41)
tak, juz widze drugie wydanie dvd – komputerowo przearanzowana scena, gdzie Boba nie wpada do jamy, tylko gdzies obok

Quentin (11:42)
nosem mu wyleci… Sarlak czy jak mu tam kichnie i voila

gambit (11:42)
w epizodzie trzecim ma juz moj ulubiony Chewie wrocic – teraz on bedzie gwiazda

Quentin (11:43)
nic nie wiem o trzecim epizodzie, ale ja myślę, że to będzie jakaś końcówka, sam koniec filmu… wszyscy się już pobiją, pozabijają i w ostatniej scenie do baru wchodzi Chewie… coś a’la Czerwony smok jak Clarice przyszła na końcu

gambit (11:44)
eee na pewno odegra zaj***ie duza role w galaktycznej galaktyce, tak jak te roboty, ktore w Nowej Nadziei byly calkiem przypadkowe, a w „Mrocznym Widmie” okazalo sie, ze to Anakin jest ojcem C3PO

Quentin (11:44)
tak i w Nowej nadziei w ogóle nie znały Tatooine

gambit (11:44)
Lucas musi troche zabawek mlodego Chewie opchnac, musi miec uzasadnienie

Quentin (11:45)
oni tam najlepszych matematyków zatrudniają na pewno i oni liczą ile minut co ma trwać… taki film to jak równanie

gambit (11:45)
ale przy pierwszej czesci ktos im zwrocil uwage z tym Tatooine

Quentin (11:45)
wiem, i wymyslili, że wymontują z robotów chip pamięci or sth

gambit (11:45)
odpowiedz byla cos w stylu „aa, to najwyzej w kolejnych czesciach im pamiec podczas jakiejs sceny wykasujemy”

Quentin (11:45)
no własnie

gambit (11:46)
Lucas zna scenariusz na pamiec i takie bledy robi, Boze

Quentin (11:46)
a ciekaw jestem czy w tym nowym wydaniu Trylogii, postacie dalej jeden cień tylko rzucają na Tatooine?… bo jak wiadomo słońca tam były dwa

gambit (11:46)
tak, cienia nie poprawiali

Quentin (11:46)
no to kicha, na pierdołach się skupili niepotrzebnie

gambit (11:47)
doczekasz sie kiedys i dwoch cieni, spokojnie

Quentin (11:47)
taa… Sprzątaczka’s Cut ze znalezionych w koszu scinków tasmy filmowej

gambit (11:47)
tak jak ktos na prf napial „zmiany beda az do smierci – Lucasa, lub mojej”

Quentin (11:47)
a pomiąchali coś jeszcze w kwestii Han Solo vs. Greedo? może tym razem barman strzela pierwszy?

gambit (11:47)
pierwszy strzela Greedo – spi***ili to strasznie, jak Han sie smie lajdakiem teraz nazywac!

Quentin (11:48)
ano, niby taka pierdółka, a jak przewraca film do góry nogami

gambit (11:48)
o, mam gigantyczna bzdure… cala armia klonow to zaj***cie wyszkoleni zolnierze stworzeni na bazie najlepszego lowcy nagrod,
tymczasem w serii 4-6 to banda idiotow!… nie wiem, czy oni cokolwiek tam wlasciwie zdzialali… w „Powrocie Jedi” sa juz parodia samych siebie

Quentin (11:49)
wiesz, może ich wszystkich wystrzelają w trójce… miną lata i wieki przeminą, a do imperium będą brali niedorozwojów co nie zakumają nawet co i jak… tych co nie będą umieli uciec przed siatką

gambit (11:50)
albo powiedza „Klony okazaly sie ulomne”, wiesz, cos jak w „Multiplicity” z Keatonem

Quentin (11:51)
ano, myślę, że się ich pozbedą

gambit (11:51)
albo i tak, w kazdym badz razie skoro mamy az dwa rozwiazania, to spece wymysla dziesiec

Quentin (11:51)
mamy dwa, bo nam się myśleć nie chce… szturmowcy imperium tylko przez te „mundury” wyglądają futurystycznie, a w środku to siedzi Zenek, Heniek, Żdzisek etc.

gambit (11:51)
to jak, myslisz, ze to nie sa te klony?

Quentin (11:52)
tak myślę, że to nie są klony

gambit (11:52)
fakt, ze dwoch tam w „Nowej Nadziei” stoi i spokojnie rozmawia o jakims nowym modelu broni… roznia sie wzrostem itd. – naciagane to by bylo troche

Quentin (11:52)
ano własnie… ja myślę, że z klonów zrobią syrop klonowy

gambit (11:53)
niestety Lucas tak wlasnie chce to uzasadnic, w pewnym momencie Imperium, a w zasadzie Imperator, przejmie kontrole nad armia i wybije Jedi, czy cus… tak to widze

Quentin (11:53)
te białe wdzianka robią mylne wrażenie, ze to Bóg wie kto, a oni nawet trafić w nic nie potrafią

gambit (11:54)
w Nowej trafiaja na poczatku celnie, ale potem juz w nic… no daj spokoj, Ewoki ich napi***laja!

Quentin (11:54)
no musi byc jakiś twist, w końcu Obi Wan się będzie latami po pustyni plątał, a Yoda pojedzie na Dagobah.. mexican standoff i się powybijają

gambit (11:54)
wiec koncowka trzeciego epizodu bedzie smutna… Portman umrze, Anakin wiadomo, Yoda emigruje do Paryza, Obi do Londynu…

Quentin (11:55)
ano, będzie krew pot i łzy… dziecki pewnie w koszu po Nilu puszczą do Owena

gambit (11:56)
ale na koncu Jar-Jar krzyknie „nasza i tak byc wolna” i wszyscy sie beda smieli

Quentin (11:56)
w ogóle Owen w Klonach za młody jest… co najmniej w wieku Anakina, a różni ich przecież z 8/9 lat

gambit (11:56)
nie no, wyglada starzej jednak, bo brode ma

Quentin (11:56)
no tylko ta broda

gambit (11:57)
w Klonach nawet fajne sceny z Owenem sa, podoba mi sie, ze Anakin traktuje go jak ostatnia p***e

Quentin (11:57)
no bo już Anakin wtedy to wiadomo młodzieńczy bunt te sprawy, „nikt mi podskoczy bo z miecza dziabnę!”, a i Owen taki wiejski parobek to co się dziwić… w sumie dziwnie tak patrzeć na młodych Owena i Beru, a potem skontrastować to ze spalonymi szkieletami w Nowej nadziei

gambit (11:58)
pamietam gadke na prf „dlaczego Vader pozwolil zabic Owena”

Quentin (11:58)
ja nie pamiętam, własciwie to dopiero w tym momencie uświadomiłem sobie głębie zabicia Owena

gambit (11:58)
no i jaka fajna laske mial Anakin, a jaka ch***wa Owen… niesprawiedliwe to troche bylo

Quentin (11:59)
wiesz to taka róznica jak między wsią i miastem… wszystkie fajne laski pojechały do Mos Eisley, a te najfajniejsze jeszcze dalej Owen się wyrwac nie mógł – uprawa na pustyni jest dość czasochłonna

gambit (11:59)
„Nic mnie juz tu nie trzyma” rzucil Luke, poprawil grzywke, poszedl do baru i tyle go z Owenem laczylo… Anakin swoja droga mogl sam matke wykupic

Quentin (12:00)
był zajęty liczeniem midichlorianów… zresztą i tak za późno rozpoczął naukę, nie miał czasu na pierdoły

gambit (12:01)
midichloriany to najwieksza porazka… w 4-6 to jest tak pieknie, „moc laczy nas z drzewami, przyroda, przenika wszechswiat” w Mrocznym widmie jest „Anakin ma 1254 midichloriany, a Yoda tylko 879”!… Boze, na glowe upadli, gdzie ta romantyka!

Quentin (12:02)
czasy się zmieniają, teraz się liczą konkrety

gambit (12:02)
szkoda, ze o czerwonych krwinkach i przetaczaniu krwi nie zaczeli pie***lic

Quentin (12:03)
no, ale przynajmniej łatwiej hierarchię ustalić… mnie nawet midichloriany nie denerwowały – bardziej ten Jedi z długą szyją… tego najbardziej nie lubię w SW – stworów dziwnych

gambit (12:03)
no musza jakos pokazac, ze to wszechswiat, ktory w Star Wars wyglada na mniejszy niz USA

Quentin (12:05)
no, ale po co tak kombinować z tymi stworami, szczególnie takie ch***we

gambit (12:03)
ale Yoda to by chyba Vaderowi nakopal, nie?

Quentin (12:03)
nie sądzę, Vadera pokonać mogły co najwyżej swoje emocje, uczucie do syna, więź… Yodę by rozp***lił mogąc się wk***ić kiedy tylko zechce… Yoda musiał uważać, bo jak by się zdenerwował to by go łyknęła ciemna strona

gambit (12:05)
ten gniew w polaczeniu z ciemna moca to rowniez bzdurka… no sprobuj sie z kims bic bedac obojetnym

Quentin (12:05)
no wiem, wiem, ale oni od małego ćwiczą…Yoda kipnął koło tysiaka… miał czas sie nauczyć, że podczas walki najepiej myśleć o tym co ugotować na obiad

gambit (12:06)
no tak, z 900 lat mial chyba

Quentin (12:06)
a Luke co się wku***ał to się Imperator cieszył… aż musiał AFAIK wyskoczyć w cholerę bez ręki, a jak wisiał na tym drucie to ochłonął

gambit (12:07)
przypomnial sobie slowa mistrza… ale w zasadzie to on tam sie wnerwil tyle razy, ze nie wiem dlaczego liczy sie go jako good guya

Quentin (12:07)
Luke tak, co trochę ma nerwy, balansuje na krawędzi, jest jak wstązka na linie w konkursie przeciągania liny

gambit (12:07)
wszyscy Jedi powinni przejsc na ciemna strone, ale czynic dobro

Quentin (12:07)
no ale w końcu to jednak jasna strona zwyciężą… więc jak w zyciu – jesteś sk***el, ale się niczym nie przejmujesz, kosisz kasę po trupach i masz wszystko – dobre życie najlepsze dupy, ale w końcu przychodzi skarbówka, prokurator i całe to gówno

gambit (12:09)
no i masz wybor – albo cale zycie do dupy, albo piec minut szczescia

Quentin (12:09)
dokładnie tak, taka metafora życia, codziennie jesteś na krawędzi między jasną a ciemną stroną

gambit (12:10)
zreszta, gdyby Imperator nie spisal Vadera na straty, to ten bylby bardziej lojalny

Quentin (12:10)
dla mnie imperator to najbardziej marginalna postać SW – w ogóle nie zwracam na niego uwagi, stąd nie bardzo rozumiałem wszystkie gadki o Mrocznym Widmie, że Palpatine to Imperator tylko jeszcze o tym nie wie… no, ale czego się spodziewać po gościu, który długo myślał że Harrie to Hans Olo

gambit (12:11)
chyba wie, tylko w ukryciu dziala dziwne, ze nikt mocy w nim nie czuje

Quentin (12:12)
no właśnie, Yoda ma takiego węcha przecież

gambit (12:12)
btw, w imperium Obi mowi, ze byl uczniem Yody, a byl Qui-Gona

Quentin (12:13)
może był u Yody na korkach… „Prywatna szkoła Mocy”

gambit (12:13)
to ja Ci powiem, ze poczatkowe napisy z „mrocznego widma” tak mnie nudzily, ze do dzisiaj nie wiem o co ten konflikt sie zaczal

Quentin (12:13)
mam podobnie

gambit (12:13)
jakies podatki, jakies embargo, k***a, a mialo byc pod idiotow robione!

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.
www.VD.pl