[„LA CHIESA” AKA „THE CHURCH”]

Wyst.: Hugh Quarshie, Tomas Arana, Asia Argento
Reż.: Michele Soavi
Ocena: 5(6)

Średniowiecze. Grupa rycerzy pacyfikuje całą wioskę, której mieszkańcy podejrzani są o magiczne praktyki. Ciała lądują w masowym grobie, grób zostaje zasypany piachem, wapnem i zalany betonem. Jakiś czas potem nad owym grobem staje świątynia. Świątynia wznosi się dumnie rownież i w naszych czasach. Właśnie przybywa do niej nowy bibliotekarz, który musi skatalogować tutejszy księgozbiór. Podczas swojej pracy natyka się na tajemniczy dokument, który jak sądzi prowadzi do zakopanych pod świątynią skarbów.
Zdecydowanie jeden z najlepszych włoskich horrorów jakie przyszło mi oglądać. Za jego scenariusz odpowiedzialni byli między innymi Dario Argento (a w filmie występuję w jednej z pierwszych swoich ról Asia – córka Dario i gwiazdy jego filmów Darii Nicolodi) i Lamberto Bava stąd więc może jego atrakcyjność. Nieważne – ważne, że ogląda się go świetnie, a do tego z sentymentem – sprawia, że człowiek wraca do dawnych, dobrych czasów pirackiej ery video. No i tęskni za tym, że już nie robi się takich filmów.
Jest tu właściwie wszystko czego trzeba dobremu horrorowi. Demoniczny scenariusz (w ogóle brawa za obecnośc scenariusza!:) ), trochę makabry (w granicach rozsądku), no i świetny klimat – można się przestraszyć od czasu do czasu. Wszystko to bardzo fajnie układa się w całość, no i aktorzy tu występujący nie są tacy do końca anonimowi w przeciwieństwie do innych włoskich horrorów.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.