ODA DO TECHNIKI

Dawno już temu doszedłem do wniosku, że nawet w połowie nie wykorzystuję możliwości jakie daje mi internet. I co gorsza nawet nie wiem czemu tak się właśnie dzieje. Na szczęście ostatnie dni otworzyły mi oczy na sporo ciekawych rzeczy, o których wiedziałem, ze istnieją, ale jakoś nigdy nie chciałem z nich skorzystać. A teraz co dzień znajduję sobie nową zabawkę. Jeszcze wczoraj były to internetowe radia na www.shoutcast.com a teraz dopiero co odkryłem, ze na imdb można spokojnie oglądać trailery do filmów. Niby wiedziałem, że jest taka możliwość, ale pamiętam co się działo jak chciałem jakiś trailer ściągnąć z filmwebu, gdy pierwszy raz miałem stałkę. Transfer był jakiś taki do dupy, często go zrywało, ogólnie koszmar. Dlatego zaskoczyło mnie, że na imbd takie to wszystko łatwe jest i proste. Klikam na link do trailera i po chwili już go oglądam. Fakt, ze w dość mikroskopijnym okienku, ale wcale mi to nie przeszkadza. Koniec z uciążliwym czekaniem na ściągnięty plik. Żegnaj próchnico! Bardzo, ale to bardzo mi się to podoba. Obejrzałem już kilka zapowiedzi najnowszych filmów, a w przerwach słucham różnej muzyki. Ostatnio na moim topie wśród internetowych stacji radiowych są te, które nadają rosyjski pop :) Czasem przeraża mnie ten mój „szeroki” gust.

Zmęczony jestem i własciwie nie wiem czemu jeszcze siedzę przy kompie, a nie idę spać. To pewnie ta chęć oglądania trailerów jeden za drugim, jak gdybym jutro miał już nie mieć sieci. Poza tym chciałbym w miarę szybko złożyć urodzinowe życzenia Joasi :) Za godzinę i trzydzieści sześć minut będzie miała osiemnaście lat. Nie sądzę żebym zdążył na grupie wyprzedzić z życzeniami Cucu, ale drugie miejsce to też dobry wynik.

A czemu jestem zmęczony? Otóż wczoraj do bladego świtu siedziałem przy kompie i położyłem się spać dopiero koło szóstej rano, a spałem do paru minut po dziesiątej. Chyba nigdy jeszczenie spędzułem tyle czasu przed kompem. Właściwie to nie pamiętam kiedy w ogóle tak długo nie spałem. No na ostatnim G, ale to była inna sytuacja. Tym razem stukałem sobie na GG z pewną bardzo miłą i uroczą osóbką (pozdrawiam Bernadetko! :* ) i nawet nie wiem kiedy zleciała ta noc. To dziwne jak szybko nadchodzi świt, ani się obejrzałem, a już było widno. A żeby było śmiesznie nie byłem jedyną osobą, która czekała akurat tej nocy na świt. Oprócz mnie był jeszcze Faraon, który też gadał z jakąś miłą osóbką, ale mniej miłą od mojej, bo wytrzymała owa osóbka „tylko” do godziny czwartej rano.

No, a teraz zbieram plony wczorajszej nocy. Walczę z sobą w bezsensownej walce – połowa mnie chce iść spać, a druga siedzieć na necie i iglądać trailery :) Człowiek to dziwna istota, a Quentin to już w ogóle.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.