„MEDALION” [„THE MEDALLION”]

Wyst.: Jackie Chan, Lee Evans, Claire Forlani, Julian Sands, John Rhys-Davies,
Reż.: Gordon Chan
Ocena: 3+(6)

Tytułowy medalion to tajemniczy przedmiot, którego posiadacz zyskuje potężną moc i władzę nad całym światem. Wystarczy tylko znaleźć i połączyć ze sobą dwie jego połówki. W posiadaniu jednej z nich jest młody, małomówny Chińczyk, który od samego początku ma kłopoty z próbującym zyskać połówkę medalionu dla siebie, diabolicznym Snakeheadem. Na szczęście jest jeszcze inspektor Eddie Yang (Chan), który z miłą chęcią pomoże chłopcu. A, że Yang ma wsparcie w Interpolu to wynik rozgrywki między nim i Snakeheadem wydaje się być wiadomy.
Żadna rewelacja. Film taki jak tysiące innych. Sensacyjna komedyjka z furą akcji i niczym więcej. Chyba tylko dla amatorów tego typu widowisk (do niedawna ja :)) ).
Jackie Chan zwykle lubi błaznować w swoich filmach i szczerze mówiąc dlatego nie do końca za nim przepadam, ale tu twórcy filmu najwyraźniej doszli do wniosku, że to wciąż za mało i dokoptowali do obsady znanego brytyjskiego komika Lee Evansa. W wyniku tego poziom błazenady osiągnął dla mnie za wysoki pułap.
No i cholera dziwnie oglądać Jackie Chana używającego „sznurków”. Po co? Nie wiem czemu ostatnio wszystkim się wydaje, że jak człowiek zaprzecza prawom grawitacji to jest cool.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.