Wdrożenie i opieka: MimasTech
Szokujące newsy!

[„DOUBLE WHAMMY”]

Wyst.: Denis Leary, Elizabeth Hurley, Steve Buscemi, Luis Guzman
Reż.: Tom DiCillo
Ocena: 5(6)

Ray Pluto (Leary) wraz ze swoim partnerem (Buscemi) podjeżdżają pod fast food co by zamówić sobie hamburgera. Ray wchodzi do środka, a po chwili do lokalu przez okno wjeżdża samochodem nieznajomy z kałachem i zaczyna strzelać do wszystkich w środku. Ray sięga po pistolet, jednak cierpiąc na ciągłe bóle kręgosłupa traci równowagę, upuszcza broń i traci przytomność uderzając się w tył głowy. Pistolet podnosi kilkuletni chłopiec, który obezwładniając bandytę staje się bohaterem. Ray wręcz przeciwnie. Dodatkowo od tego momentu zaczyna prześladować go pech, w którym „towarzyszą” mu pani kręgarz (tak się ta fucha chyba nazywa) (Hurley), jego latynoski sąsiad z rodziną i dwóch sympatycznych scenarzystów.
Hehe, uśmiałem się na tym filmie setnie. Pewnie dlatego, że lubię taki rodzaj kina – znaczy się komediowo i z humorem potraktowane sensacyjne klisze układające się z kilku niekoniecznie zależnych od siebie zdarzeń w jedną całość. Oczywiście o żadnych cudach na miarę „Pulp Fiction” nie ma mowy, ale i tak jest co pooglądać i z czego się pośmiać (choć momentami film ociera się o zbyt poważne rejony, które można by było potraktować z większym przymrużeniem oka). To solidny film, podczas którego oglądania cały czas przypominał mi się „Czwartek”. I w sumie nic dziwnego, bo to bardzo podobne filmy – no może „Czwartek” jest jednak bardziej krwawy. Ale tylko to.
I jeszcze jedno słowo na temat Elizabeth Hurley. W tym filmie jakaś taka brzydsza niż w „Serving Sara”, ale mimo to mmmmm. Szczególnie ślicznie jej w okularach. Aha, tym razem zamiast portierowi zazdroszczę Denisowi Leary, choć z drugiej strony jakby tak w odpowiednim momencie zrobić stopklatkę… ;))

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.